Z Będzina przez Piekary do Auschwitz. Nieznana historia Henryka Londnera

W Piekarach Śląskich jest ponad 300 ulic. Ich patronami są postacie znane z kart historii, literatury, polityki, Kościoła, muzyki, sportu itp. o zasięgu ogólnopolskim, a także lokalnym. O większości z tych osób możemy przeczytać w podręcznikach historii czy na gruncie lokalnym w Encyklopedii Piekar Śląskich lub leksykonie biograficznym Piekarzanie. Brakuje tam jednak pewnego nazwiska, które patronuje ulicy na wprost Kalwarii – Henryka Londnera. Postanowiłem bliżej przyjrzeć się tej postaci i poszukać informacji, które doprowadziły mnie do Zagłębia Dąbrowskiego i tamtejszej społeczności żydowskiej.

Działo się w mieście Będzin

Henryk Londner, a właściwie Chil Ira Londner, urodził się 6 lutego 1894 r. w Będzinie jako syn handlarza Lejzera (Lejzora) Londnera (1872-1926) i Frymety z domu Fiszel (1873-?).

Treść aktu urodzenia[1]:

Nr 307, Będzin

Działo się w mieście Będzin dnia 11-go lipca 1896 roku o godzinie dziewiątej rano. Stawił się osobiście Lajzer (Lejzer?) Londner, handlowiec, 23 lata od urodzenia liczący z miasta Będzin, w przytomności świadków Jośka Parasola, 75 lat od urodzenia i Majera Mangela, 53 lata od urodzenia liczących, handlowców, mieszkańców Będzina, i okazał Nam dziecię płci męskiej, urodzone w mieście Będzin dnia 06-go lutego 1894 roku z prawowitej jego małżonki Frimety z domu Fiszel, 23 lata od urodzenia liczącej. Niemowlęciu temu podczas obrzędu obrzezania zostało nadane imię CHIL-IRA. Spóźnienie w zgłoszeniu urodzenia nastąpiło wskutek zaniedbania ojca. Akt ten został odczytany stawającym i przez wszystkich podpisany.

L. Londner M. Mangel J. Parasol
Burmistrz miasta Będzin – podpis nieczytelny

Akt urodzenia Chila Iry Londnera. Źrodło: AP Katowice, 788, Akta stanu cywilnego Wyznania Mojżeszowego Będzin, nr 307. 

Chil Ira Londner miał czworo rodzeństwa: Hersz Lajb (Herman) (1900-1943), Judesa Perla (1900-?), Abram Szulim (1905-1942), Hadasa (1911-). Jego żoną była Chana Hendla z domu Majteles (1890-?), z którą miał dwoje dzieci: Adolfa (1919-?) i Rozę (1921-?)[2]. Rodzina Londnerów od pokoleń zamieszkiwała Będzin. Chil Ira z rodzicami mieszkał w domu nr 27 (najprawdopodobniej północna pierzeja rynku), a po ślubie w domu nr 416 (dziś nie można zidentyfikować ulicy[3]).

Źródło: AP Katowice, 773, Akta miasta Będzina, 7, Księga ludności stałej miasta Będzina, s. 525.

Z Zagłębia na Górny Śląsk   

Chil Londner przeprowadził się do Piekar Wielkich w 1926 roku. „Spis wyborców do Sejmu gminy Szarlej-Wielkie Piekary” z 1938 r. przechowywany w Archiwum Państwowym w Katowicach potwierdza, że mieszkał on wraz z żoną przy ul. Sobieskiego 19 w dwupiętrowej kamienicy z charakterystycznym elementem dewocyjnym – obrazem Matki Boskiej Piekarskiej w sukienkach umieszczonym w szklanej gablocie, nieopodal skrzyżowania z dzisiejszą ulicą Londnera. Ze spisu wyborczego wynika, że z zawodu Londner był kamasznikiem (profesja szewska, obuwnicza)[4].

Kamienica z obrazem Matki Boskiej Piekarskiej przy ul. Sobieskiego 19 w Piekarach Śl. Fot. Jacek Boroń.

Nazwisko małżeństwa Londnerów na spisie wyborców do Sejmu gminy Szarlej-Wielkie Piekary.

Reżyser niemile widziany

Nie udało się zebrać zbyt wielu obiektywnych faktów o piekarskim patronie ulicy, lecz wobec braku jakichkolwiek źródeł należy oprzeć się także na opiniach, niestety nacechowanych negatywnym ładunkiem emocjonalnym.

Najstarsze informacje o działalności Londnera w Piekarach pochodzą z artykułu pt. Źle się dzieje w Szarleju opublikowanego w „Katoliku Polskim” w 1931 r. przez anonimowych autorów – uczestników jednego z przedstawień teatralnych w sali Kubańskiego. Artykuł o wyraźnym nastawieniu antysemickim opisuje odczucia kilku niezadowolonych odbiorców, ostro krytykujących działalność reżysera katolickiego Kółka Miłośników Sceny w Szarleju, niejakiego Londnera, który ich zdaniem wykonywał „żydowską robotę krecią”, usuwając z treści sztuk wątki polskie i katolickie.

„Katolik Polski” 1931, nr 248.

Źle się dzieje w Szarleju[5]

W niedzielę, dnia 18 października br., obywatele Szarleja, pociągnięci szumnemi afiszami, pośpieszyli na salę p. Kubańskiego, gdzie tamtejsze Kółko Miłośników Sceny wystawiło dramat p. t. „Zemsta Cygana”.

Dramat wystawiony zeszpecono niepotrzebnymi skrótami. W skrótach dała się odczuć niefachowość, a jeszcze bardziej tendencyjność — bo jak wytłumaczyć sobie usunięcie słów Szymeckiej: „pomodlę się do naszej Królowej Polskiej” i t. d. — jak wytłumaczyć sobie usunięcie modlitwy Janka, bez której dalsza treść jest niejasna?

Dziwne, że Kółko Miłośników Sceny nie zauważyło tak rażących błędów. Prawda, że trudniej zauważyć błędy, gdy żyd rządzi. Tak, niestety jest w Kółku Miłośników Sceny w Szarleju, gdyż reżyser osiadł w Szarleju i stara się być popularnym. Praca jego jest jednak okryta mgłą tajemniczości. Na pozór pracuje na placówce kulturalno-oświatowej dla dobra społecznego, lecz jaki cel tej pracy — oto tajemnica p. Londnera.

„Świetny” reżyser Kółka Miłośników Sceny w Szarleju, chcąc uzyskać rozgłos, wystawia dramat, sam poprawia i uzupełnia. Usunął słowa, których matka uczyła dziecko w okresie niewoli mówić po polsku, gdyż słowa te rażą słuch p. Londnera. Wyrzuca z pogardą „Królową Polską”, gdyż on, „pejsaty rodak”, nie może narażać się na mdłości. Odrzuca to, co piękne i wzniosłe, gdyż dusza jego — kto wie na jaki kolor zabarwiona — nie znosi tego, co dla nas jest drogie i kochane. My zaś, zamiast potępić i zbojkotować żyda, tolerujemy jego machinacje, kto wie do czego prowadzące, uśmiechamy się czule, aby tylko go nie obrazić.

Cóż na to powie katolickie Kółko Miłośników Sceny w Szarleju? Czy toleruje żyda w nieświadomości żydowskiego niebezpieczeństwa? Czy żaden z was nie jest katolikiem-polakiem? Opamiętajcie się, otrząśnijcie się i połóżcie kres żydowskiej robocie kreciej. Jak mogliście pozwolić na tak daleko posuniętą robotę żydowską? Czy jesteście ślepi na tendencyjność pracy p. Londnera? Cóż na to odpowiedzieć? Cóż na to Z. O. K. Z.? Czy i tam trzeba wzywać do czujności? Cóż na to Liga Katolicka? Panowie, którzy piastujecie godności kierownicze w tych kilkudziesięciu związkach polskich w Szarleju, obudźcie się z martwoty. Precz frazesy puste. Praca dla Polski i Jej dobra winna być celem naszego życia, praca cicha, bez afiszowania się, nie dla zaszczytów, honorów i krzyży, a wtedy takich śmiałków, jak p. Londner i inni, nie będzie.

Kiku z obecnych

Afisz przedstawienia teatralnego reżyserowanego przez H. Londnera. Zbiory Izby Regionalnej w Piekarach Śląskich.

Wysiedlenie z pasa granicznego 

W 1937 r. w organach prasowych Polskiej Partii Socjalistycznej: „Robotniku” i „Gazecie Robotniczej” ukazał się artykuł, w którym ponownie pojawiło się nazwisko Chila Iry Londnera, reżysera teatralnego i jednocześnie członka partii PPS, który dopuścił się wykroczenia z art. 13 Prawo o publicznych przedsięwzięciach rozrywkowych[6]. Na podstawie orzeczenia Starosty Świętochłowickiego nr K. 2 L 415 z 4 lutego 1937 r. reżyserowi została orzeczona kara grzywny w kwocie 30 zł za nakazanie orkiestrze wykonania „Międzynarodówki”[7] podczas spektaklu „Montwiłł Mirecki” 29 listopada 1936 r. w sali Pawła Gruszki w Piekarach Śląskich, co zostało podparte zeznaniami świadków: Jana Romka i Józefa Wyleżałka[8].

Kolejne i o wiele cięższe działa przeciwko Londnerowi Starostwo Świętochłowickie wytoczyło kilka miesięcy później, argumentując to, że mimo zasądzonej grzywny reżyser Londner nie przestał pracować dla Polskiej Partii Socjalistycznej. W tamtym okresie w związku z zagrożeniem, jakie stwarzał dla Polski ruch komunistyczny, szeroko rozumiane służby II RP (zarówno cywilne jak i wojskowe) podejmowały zdecydowane działania o charakterze wywiadowczym i kontrwywiadowczym przeciwko działalności i propagandzie komunistycznej[9]

„Gazeta Robotnicza” 1937, nr 191.

12 lipca 1937 r. na podstawie art. 11 rozporządzenia Prezydenta RP z dnia 23 grudnia 1927 r. o granicach Państwa starostwo zakazało Londnerowi pobytu w pasie granicznym obejmującym cały teren ówczesnego województwa śląskiego z wyjątkiem następujących miejscowości powiatu pszczyńskiego: Bieruń Nowy, Bieruń Stary, Bojszowy, Nowe Chełmce, Czarków, Frydek, Goczałkowice, Jankowice, Kobiór, Krzyżowice, Miedźna, Międzyrzecze, Orzesze, Pielgrzymowice, Poręba, Studzienice, Suszec, Tychy, Wodzisław, Żory, Żyglin, Łaziska, Rybnik, Radlin, Pszów, Rydułtowy, Jastrzębie, Pszczyna[10].

Na opuszczenie Piekar Śląskich Chil Londner, mieszkający wówczas przy ul. Sobieskiego 19, otrzymał czas do 30 lipca 1937 r. Nie wiadomo, czy główny zainteresowany wykonał decyzję starostwa lub odwołał się od niej do Urzędu Wojewódzkiego, na co miał ustawowy czas dwóch tygodni. Próżno jednak szukać w prasie przedwojennej śladów późniejszej działalności Londnera w Piekarach i gdziekolwiek indziej na polu zawodowym, w tym kulturalnym.

Heinrich Londner nr 135516

Dwa lata po decyzji o „wygnaniu” Londnera ze Śląska nadeszły trudne czasy, bowiem wybuchła II wojna światowa i Polska znalazła się pod okupacją niemiecką. Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa Chil Ira Londner zginął w niemieckim nazistowskim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau, dokąd trafiali Żydzi z Zagłębia Dąbrowskiego, w tym z Będzina. Z publikacji Żydzi polscy w KL Auschwitz. Wykazy imienne wydanej przez Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie wiemy o transporcie RSHA (Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy) 5 sierpnia 1943 r. z Berlina i Sosnowca ok. 3 tysięcy Żydów. Po selekcji skierowano do obozu 269 kobiet i 265 mężczyzn. Wśród nich była osoba o personaliach Heinrich Londner, któremu przypisano numer 135516[11]. Z dokumentów medycznych udostępnionych przez kierownika Archiwum Muzeum Auschwitz-Birkenau dr. Wojciecha Płosę wynika, że Heinrich Londner trzykrotnie (10 i 24 sierpnia i 12 września 1944 r.) przebywał w ambulatoriach na odcinku BIIa KL Auschwitz II-Birkenau i badany był na obecność prątków gruźlicy. Jeden z dokumentów wykazał wynik negatywny. Świadectwa te są jedynymi dowodami obecności Heinricha Londnera w obozie, ale nie potwierdzają jego kategorycznego zgonu. Nie mówią także wprost, że jest to osoba, którą możemy jednocześnie zidentyfikować jako Chil Ira Londner, być może ukrywającego się pod niemieckobrzmiącą wersją imienia Henryk.

 

Książka, w której pojawia się nazwisko Heinricha Londnera.

Dokumenty z Archiwum Muzeum Auschwitz-Birkenau.

 

Tragiczny los jego brata

Pewne jest natomiast to, że wśród ofiar nazistowskiej machiny śmierci znalazł się brat Chila Iry Londnera Abram Szulim Londner, z zawodu krawiec, który trafił do Auschwitz-Birkenau 30 czerwca 1942 r. piątym transportem RSHA Żydów z Francji, z miejscowości Beaune-la-Rolande[12]. Ponad połowę deportowanych stamtąd stanowili żydowscy uchodźcy z Europy Wschodniej (przede wszystkim z Polski), którzy wyemigrowali w latach trzydziestych XX wieku. Najprawdopodobniej ze względu na wykonywany zawód krawca Abram Szulim uniknął bezpośredniego skierowania do komory gazowej podczas selekcji i otrzymał numer 43303. Udało mu się przeżyć jednak tylko dwa miesiące. Zginął 1 września 1942 r., a przyczyna śmierci podana w akcie zgonu obozowego Urzędu Stanu Cywilnego (Empyen nach Pneumonie – ropniak opłucnej po zapaleniu płuc) była jedynie przykrywką dokonanej na nim zbrodni[13].

Dokumenty potwierdzające transport do Auschwitz II i akt zgonu Abrama Londnera. Źródło: Archiwum Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Hersz Lajb Herman drugi brat Henryka Londnera, który także najprawdopodobniej zginął w Holocauście. Źródło: myheritage.com   

Tajemniczy Henryk zamiast ks. Ficka

Nazwisko Londnera do Piekar powróciło dopiero w grudniu 1961 r. za sprawą Klubu Radnych PZPR w Piekarach Śląskich, którzy 27 grudnia 1961 r. wystąpili z wnioskiem o zmianę nazwy ulicy ks. Jana Ficka na ul. Henryka Londnera[14]. Projekt uchwały przedstawił radny Jan Hiller, uzasadniając zmianę przypadającą w 1962 r. 20 rocznicą powołania Polskiej Partii Robotniczej[15]. Dzień później, 28 grudnia 1961 r., została podjęta uchwała, w której znajdziemy dodatkowe informacje o nowym patronie:

Ulicę o nazwie „Ks. Ficka” przemianować na ul. „Henryka Londnera”, działacza P.P.R., zamieszkałego przy tejże ulicy, który zginął[16]

Dokumenty z Archiwum Państwowego w Katowicach. 

Na podstawie zamieszczonej informacji możemy domniemywać, że Londner po powstaniu PPR 5 stycznia 1942 r. w Warszawie działał w jej strukturach, ale nie wiadomo gdzie i w jakim charakterze – organizacyjnym, a być może zbrojnym.

Pomysłodawcą zmiany patrona ulicy był Jan Hiller (1908-1985) – miejscowy działacz komunistyczny, członek partii KPP, PPR i PZPR, radny MRN, w trakcie okupacji działacz konspiracyjny. Według relacji świadków jako pracownik kopalni „Dymitrow” dokonywał sabotażu, powodując przestoje i awarie w transporcie węgla[17].

Termin wykonania uchwały wyznaczono na 15 stycznia 1962 r. i od tamtego dnia pozostała ona w mocy, a mieszkańcom Piekar Śląskich do dziś to nazwisko bardziej kojarzy się z dawnymi barakami socjalnymi w górnej części ulicy niż z osobą o wyznaniu mojżeszowym o tragicznym losie.

Tygodnik „Gwarek” 1962, nr 9.

Tygodnik "Gwarek", 1985.

 

---------------------------

Serdeczne podziękowania składam Krystynie i Tomaszowi Sporyniom za pomoc w dotarciu do informacji archiwalnych o Henryku Londnerze; dr. Wojciechowi Płosie, kierownikowi Archiwum Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu za przesłanie dokumentów; Leszkowi Benszowi za konsultacje i dyskusje; Jackowi Boroniowi za zdjęcie współczesne kamienicy. 

Jeśli ktoś z Państwa posiada jakiekolwiek szersze informacje o Henryku Londnerze, prosimy o kontakt.



[1] Archiwum Państwowe w Katowicach (dalej AP Katowice), 788, Akta stanu cywilnego Wyznania Mojżeszowego Będzin, Urodzenia 1896, akt nr 307, k. 215. Ojciec zgłosił narodziny dziecka dopiero po dwóch latach od tego faktu. Skan aktu online: https://metryki.genealodzy.pl/index.php?op=pg&id=3084&sy=1896a&kt=1&plik=307-310.jpg

[2] www.myheritage.pl

[3] Informacja udzielona przez Andrzeja Ciepała poprzez portal MyHeritage.

[4] AP Katowice, 1485, Akta gminy Piekary Śląskie, sygn. 2.1/18, Spis wyborców do Sejmu gminy Szarlej-Wielkie Piekary (obwód 60, 61, 62, 63), k. 160.

[5] Źle się dzieje w Szarleju „Katolik Polski” 1931, nr 248.

[6] Rozp. Prez. Rady Ministrów z 27.X.1933 Dz. U. RP. nr 85 poz. 632.

[7] Hymn socjalistów, a w latach 1922-1944 hymn ZSRR.

[8] Występek antypaństwowy”. Stanowiący podstawę do wysiedlenia z… pasa granicznego, „Gazeta Robotnicza” 1937, nr 191.

[9] S. Drabik, Służby II Rzeczypospolitej wobec komunistów (KPP), „Komunizm: system – ludzie - dokumentacja” 2022, nr (11), s. 14, [dostęp online] https://bibliotekanauki.pl/articles/63161936

[10] „Występek antypaństwowy”…

[11] Żydzi polscy w KL Auschwitz. Wykazy imienne, oprac. S. Mączka, red. nauk. M. Prokopowicz, Warszawa 2004, s. 257.

[12] Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, Listy nowo przywiezionych więźniów żydowskich, t. 2, s. 132, D-AuI-2/263, nr inw. 71106.

[13] APMA-B, Akt zgonu Abrama Londnera wystawiony przez obozowy urząd stanu cywilnego z datą śmierci 1 września 1942 roku.

[14] Spacerkiem po Piekarach. Nowe nazwy ulic, „Gwarek” 1962, nr 9, s. 2.

[15] AP Katowice, 1627, Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Piekarach Śląskich, sygn. 1/188, Kluby Radnych PZPR, Protokół z zebrania Klubu radnych P.Z.P.R. odbytego w dniu 27.12.1961 r., k. 3.

[16] AP Katowice, 1432, Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Tarnowskich Górach, sygn. 1.1/1/70, Protokoły sesji rad narodowych niższego szczebla – MRN: Brzeziny Śląskie, Piekary Śląskie 1961, Uchwała nr VIII/26/61 Miejskiej Rady Narodowej w sprawie zmiany i nadania nazw niektórym ulicom miasta Piekar Śl., k. 354.

[17] Kartki z historii PPR. Sylwester przed 17 laty, „Gwarek” 1961, nr 50.

Copyright © Free Joomla! 4 templates / Design by Galusso Themes