Młyny zbożowe w Piekarach Śląskich

Młyny zbożowe były w przeszłości jednymi z najważniejszych obiektów w każdej posiadłości ziemskiej. Prawie wszystkie młyny które wybudowano na terenie obecnych Piekar Śląskich (przynajmniej w początkowej fazie) były młynami wodnymi i zlokalizowane były przy rzece Brynicy.

Użytkowanie młynów wodnych przy Brynicy nie było prostą sprawą. Wszystkie młyny narażone były na nieregularny dopływ zanikającej wody spowodowany podziemną eksploatacją górniczą. Kopalnie aby uniknąć wypłaty odszkodowań wykupywały poszczególne młyny. Tak zakupiono m.in. Młyn Kuny (niem. Kuhna Mülhe), Młyn w Brzozowicach, Młyn w Kamieniu i Młyn Dąbrówka (niem. Dombrowka Mülhe). Młyny wykupione przez kopalnie były potem dzierżawione. Problem zanikającej wody udało się w późniejszym okresie częściowo rozwiązać stosując napęd parowy, a potem elektryczny.
Przyjrzyjmy się poszczególnym obiektom.

Młyn Dioblina (niem. Teufelsmühle)

Młyn ten prawdopodobnie istniał już w XVII wieku. Zlokalizowany był w obecnej dzielnicy Kozłowa Góra, w lesie po wschodniej stronie dzielnicy, nad wpadającą do Brynicy rzeczką świerklaniecką.
Młyn i las wokół niego nazwano diabelskim ze względu na aurę tajemniczości panującą na tym odludziu i dodatkowo podsycaną wybujałą wyobraźnią prostych ludzi. Na przełomie XVIII i XIX wieku prowadził go młynarz Praczka, który posądzany był o kontakty z diabłem ze względu na duży majątek którego dorobił się w bardzo krótkim czasie. Jak się później okazało dorobił się on na przemycie towarów przez granicę. Inna wersja mówi o żonie młynarza, która nader często używała słowa diabeł w różnych jego postaciach strasząc ludzi przybyłych do młyna. Jeszcze inna wersja mówiła o niewyjaśnionym morderstwie popełnionym w młynie, czy też w lesie obok. Morderstwa tego miał dokonać diabeł.
Młyn Praczki podupadł i został rozebrany na początku XIX wieku.
Nowy młyn wybudował Walenty Śmieszek z Woźnik na mocy koncesji wydanej w 1823 roku. Młyn ten miał podsiębierne koła z łopatkami i nazwano go Joannetten Műhle, jednak nazwa ta nie przyjęła się i nadal nazywano go Diobliną.
W pierwszej połowie XIX wieku właścicielem był niejaki Dyszy, a potem kowal Feliks Pelka.
Młyn ostatecznie zlikwidowano w drugiej połowie XIX wieku zamieniając go w leśniczówkę. Ostatnim leśniczym był Kacper Brol, który opuścił ją w czasie powstań śląskich. Potem budynek zajęli Cyganie całkowicie go rujnując. Kilka lat po powstaniach budynek leśniczówki został zburzony.

Młyn Kuna (niem. Kuhna Mühle)

Znajdował się na pograniczu z Szarlejem, niedaleko Kolonii Namiarki. Obecnie na tym terenie przebiega autostrada A1. Po zachodniej stronie młyna znajdował się staw.
Właścicielami młyna byli m.in. Grzegorz Zając (przełom XVII i XVIII wieku), w latach 40-tych i 50-tych XIX wieku Franz Pratzka (Praczka), oraz znacznie wcześniej zapewne Kuna od którego młyn wziął swoją nazwę.
Młyn ten miał dwa koła, a obie linie produkcyjne unowocześniono w latach 1847-1848 wymieniając elementy drewniane na metalowe. Stare urządzenia zdemontowano, a drewniany budynek zastąpiono murowanym. W 1858 roku zainstalowano maszynę parową.
W roku 1864 młyn wykupiła Kopalnia „Szarlej” za 93.900 marek, a pobliski dom mieszkalny został wykupiony przez Kopalnię „Cecylia”. Młyn nadal funkcjonował tyle, że na zasadzie dzierżawy. W latach 70-tych młyn dzierżawił Heinrich Ulbrich.
Przy młynie znajdowało się przejście graniczne na Rosyjską stronę prowadzące przez drewniany mostek i często przedstawiane na widokówkach z tamtego okresu. W 1908 roku dobudowano tam Rosyjską komorę celną.
Podczas I wojny światowej młyn został unieruchomiony i wybudowano obok niego most drogowy łączący Śląsk z Małopolską.
W 1934 roku Kopalnia „Cecylia” sprzedała zabudowania spółce Śląskie Kopalnie i Cynkownie.
Prawdopodobnie w 1945 roku wycofujące się oddziały niemieckie wysadziły most na Brynicy, powodując przy okazji potężne zniszczenia młyna i okolicznych domostw.

Młyn w Brzozowicach

Młyn ten znajdował się w okolicy obecnej ulicy Piekarskiej na terenie gdzie do XVIII wieku istniała fryszerka żelaza sztabowego przeniesiona później do Halemby z powodu braku drewna. Po likwidacji fryszerki zbudowano w jej miejsce folusz, po 1801 roku zastąpiony nowym murowanym budynkiem. Spiętrzona rzeka tworzyła obok młyna staw.
Właścicielem tego terenu był Hrabia von Donnesmarck, który sprzedał go z początkiem XIX wieku. Późniejszy właściciel Johann Praczka zbudował tam podsiębierny młyn z dwiema liniami przemiałowymi.
Młyn w 1889 roku został wykupiony przez Tiefbau-Sozietät z Szarleja za kwotę 9000 marek.
W okresie międzywojennym młyn ten był już nieczynny i został rozebrany.

Młyn w Kamieniu

Pierwsza wzmianka o tym młynie pochodzi z 1363 roku. Znajdował się w pobliżu kościoła przy stawie w środku wsi. Leżał poniżej grobli większego stawu. Przez groblę od dawnych czasów prowadziła droga do Bobrownik i Żychcic. Przy młynie znajdowała się zapora zatrzymująca wodę i tworząca wielki staw który rozlewał się za kościołem. Staw ten był miejscem rekreacji mieszkańców, którzy w gorące dni kąpali się w nim, pływali łódkami, a w zimie służył dzieciom za ślizgawkę.
Młyn ten został w roku 1873 wykupiony przez Tiefbau-Sozietät z Szarleja za kwotę 40.500 marek. Później był wspólną własnością spółki Giesches Erben, Kopalni "Cecylia" i Kopalni "Nowa Helena".
Po wykupieniu młyn dzierżawiony był różnym młynarzom m.in. 1877 Johann Schweinoch, 1899 Neugebauer, a po nim Wojciech Schweinoch.
Młyn został rozebrany około 1907 roku.

Młyn Opara (niem. Opara Mühle)

Młyn ten stał w dolinie rzeki Brynicy wśród dużych łąk i pól 2 km na wschód od Kamienia. Otoczony był lasem przy Kolonii Dołki. Brynica rozdzielała się tu na dwie odnogi, które przy młynie łączyły się tworząc duże wyspy. Okolice młyna przyciągały sporo mieszkańców z pobliskich miejscowości w celach rekreacyjnych.
Pierwsza wzmianka o tym młynie pochodzi z XVII wieku. Stanowił on własność dworską i był wydzierżawiany różnym młynarzom, aż do wykupienia go przez ród Opara. W XIX wieku gospodarzem był Maciej Schweinoch, syn Wojciecha Schweinocha wspomnianego już w opisie młyna w Kamieniu.
Przy młynie znajdował się most przez który do 1918 roku przechodziło 300 do 400 robotników z Polski na Śląsk do pracy w kopalni. Za możliwość korzystania z mostu właściciel młyna pobierał 50 fenigów na miesiąc od robotnika.
Ostatnim właścicielem młyna był niejaki Klik, a następnie Kopalnia „Andaluzja”.
Po przeprowadzeniu regulacji Brynicy młyn został pozbawiony wody. Do lat 60-tych mieściła się tu ferma drobiu, później zabudowania zostały rozebrane, a z odzyskanego budulca wybudowano kino w Kamieniu.

Młyn Dąbrówka (niem. Dombrowka Mühle)

Młyn ten położony był nad stawem młyńskim na wschód od wsi, w miejscu, gdzie struga wiejska wpadała do Brynicy.
W 1371 roku sołtys dziedziczny wsi Dąbrówka założył staw na Brynicą, którego budowa z pewnością łączyła się z budową młyna.
Po nabyciu wolnego sołectwa przez klasztor w Mogile w 1460 roku był on dzierżawiony różnym młynarzom. Byli to m.in. w 1538 Hans Knefflik, w 1679 niejaki Dupczyk, w połowie XVIII wieku Marcin Mizioszczyk, w 1750 Jerzy Brzuchawski, a w 1787 niejaki Wachowski. Prawdopodobnie w XVIII wieku jeden z dzierżawców wykupił młyn na własność i odtąd należał on do każdorazowego młynarza. A byli nimi m.in. Andreas Wehowsky, w 1795 Dawid Mazura, w 1816 Mateusz Mazura, w 1840 Franciszek Mazura, w 1848 Joanna i Karolina Agnieszka Mazura.
W 1854 roku na licytacji młyn i resztę dóbr (m.in. tartak) kupił Maciej Schweinoch właściciel sąsiedniego Młyna Opara i znacznie go zmodernizował. W młynie funkcjonowało łącznie 5 linii przemiałowych i piekarnia.
W 1873 roku młyn wydzierżawiono małżeństwu Ulbrich.
W 1874 roku młyn został wykupiony przez następujące kopalnie: „Szarlej”, „Cecylia”, „Nowa Helena” i „Biały Szarlej”, które zapłaciły  Schweinochowi 20.000 talarów (75.000 marek). Młyn nadal dzierżawiony był różnym młynarzom. Byli to m.in. Wilhelm Geppert, Stanisław Wawrzinek, Jacob Weissenberg, a następnie ród Reszka. Często dzierżawcy ci bardziej utrzymywali się z uprawy dość sporych gruntów rolnych należących do młyna, niż z samej działalności młyna z racji problemów z wahaniem wody w Brynicy i przez to braku napędu dla młyńskich urządzeń.
Także i przy tym młynie istniało przez pewien czas piesze przejście graniczne przez drewniany mostek którego pilnował wachmistrz żandarmerii.
Na początku lat 20-stych zainstalowano w młynie napęd elektryczny, aby uniezależnić się od wahań poziomu rzeki.
W 1938 roku woda podmyła młyn i uległ on częściowemu zawaleniu. Zarządcą młyna był Wilhelm Reszka.

Młyn Reszki

Młyn ten zlokalizowany jest przy obecnej ul. Sadowskiego 10B. Został on wybudowany w 1942 roku przez Wilhelma Reszkę, będącego wcześnie zarządcą „starego” młyna w Dąbrówce. Jest to młyn o napędzie elektrycznym.
W 1945 roku młyn został odebrany właścicielowi i upaństwowiony. Przejęła go gmina Dąbrówka Wielka, a w późniejszych latach Rejonowe Przedsiębiorstwo Młynów Gospodarczych w Gliwicach, Spółdzielnia Produkcyjna w Maciejkowicach i Urząd Miasta Piekary Śląskie.
Dobowy przemiał zboża wynosił 5 ton.
Młyn ten istnieje do dziś, jest dobrze zachowany łącznie ze swoimi urządzeniami i od 2016 roku można go zwiedzić w ramach odbywającej się corocznej "Preindustriady".

Na koniec warto dodać, że przy Piekarskich młynach wodnych z racji iż Brynica przez wiele lat była rzeką graniczną trwał przemyt towarów na dużą jak na tamte czasy skalę.

Mapa młynów w Piekarach Śląskich

Źródła:

  • „Brzozowice-Kamień Dzieje parafii” Aleksandra Matuszczyk-Kotulska
  • „Dąbrówka Wielka. Dawniej i dziś” ks. Henryk Kuczob 2001
  • „Kozłowa Góra. Rys historyczny” Praca zbiorowa pod redakcją Przemysława Kubajaka 2010
  • "Encyklopedia Piekar Śląskich" Praca zbiorowa pod redakcją Grzegorza Grzegorka 2011

Podziękowania dla:

  • Leszka Bensza bez którego ten artykuł nigdy by nie powstał
  • Leona Wostala za udostępnienie materiałów oraz konsultację historyczną
  • Leszka Chroboka z dabrowkawielka.pl za udostępnienie zdjęć i materiałów
  • Romana Kiery za udostępnienie materiałów
Robert Bardeli

Piekarian Tako Rzecze

Strona: piekarskiwerk.pl

1 komentarz

  • Karolina Kot
    Karolina Kot poniedziałek, 17, wrzesień 2018 20:24 Link do komentarza

    Kawał dobrej roboty, osobiście po prostu uwielbiam tego typu opracowania! Oby więcej takich!
    Pozdrawiam!

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.