Czy Wawrzyniec Hajda gościł Marię Skłodowską-Curie w Piekarach Śląskich

Wielką nobilitacją dla Wawrzyńca Hajdy oraz całych Piekar Śląskich byłyby odwiedziny Marii Skłodowskiej–Curie. W wielu źródłach - z niejakim rozrzewnieniem i sentymentem , z pewną nieśmiałą dumą  czytamy, iż wybitna uczona przybyła przed laty do Piekar by osobiście poznać Wawrzyńca Hajdę.

Zanim jednak będziemy się mogli z tej nobilitacji cieszyć, trzeba zadać nasuwające się na usta pytanie: 
czy Maria Skłodowska–Curie naprawdę odwiedziła Piekary Śląskie ?

Czytelnikom, którym odpowiedź na to pytanie nie jest obojętna, dedykujemy poniższy tekst.

Pisownia nazwiska

Zanim zacznie się pisać o Skłodowskiej, należałoby wyjaśnić kwestię prawidłowej pisowni jej nazwiska. Wbrew pozorom, nie jest to tak oczywista sprawa, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Nawet polscy językoznawcy wydają sprzeczne opinie na ten temat. Oczywiście, według zasad obowiązujących w języku polskim, w przypadku dwuczłonowych nazwisk kobiecych na pierwszym miejscu powinno się znajdować nazwisko rodowe.

Wg tych wytycznych, prawidłowa pisownia nazwiska to Skłodowska-Curie. Z taką wykładnią zgadza się np. Jan Grzenia z Uniwersytetu Śląskiego. <LINK>

Należy jednak pamiętać o kilku szczegółach.

Po pierwsze - nasza noblistka w momencie ślubu przyjęła obywatelstwo francuskie i Nagrodę Nobla otrzymała jako Francuzka. Dla świata jest znana jako Marie Curie, a nazwisko "Skłodowska" dodano u nas, aby podkreślić jej związek z Polską. Nieprzypadkowo polskie tłumaczenia jej zagranicznych biografii zazwyczaj zawierają w tytule nazwisko „Skłodowska”, mimo iż w tytule oryginału widnieje tylko Maria Curie (przykładowo: mini - biografia autorstwa Laurenta Lemire. W oryginale: Marie Curie, u nas: Maria Skłodowska–Curie).

Po drugie - idąc tym tropem, we Francji w przypadku dwuczłonowych nazwisk kobiecych, jako pierwsze podaje się nazwisko męża.

Po trzecie - sama zainteresowana podpisywała się nieraz jako "Marie Curie", „Madame Curie” czy nawet Mademe Pierre Curie (!). Gwoli sprawiedliwości dodać trzeba, że podpisywała się na różne sposoby. Na dyplomie Nagrody Nobla z 1903 widnieje podpis Marie Curie, zaś z 1911 Marie Skłodowska Curie. Wg Alicji Dorabialskiej (wybitnej polskiej fizykochemiczki, uczennicy i współpracowniczki Marii w latach 1925 - 1928), Skłodowska–Curie bardzo nie lubiła gdy ktoś przekręcał kolejność jej nazwisk i tytułował ją „Curie–Skłodowska”.

Po czwarte, jedna z językowych zasad (zasada Behaghela) mówi: "Dla dwóch fraz, jeśli to możliwe, fraza krótsza poprzedza frazę dłuższą". Dlatego też np. marszałek Rydz–Śmigły, a nie Śmigły–Rydz.

Wg części językoznawców - biorąc pod uwagę powyższe argumenty - nie należy uznawać pisowni nazwiska "Curie-Skłodowska" jako błędną formę. Takiego zdania jest m. in. Jan Miodek. <LINK>.

Warto wspomnieć, iż swego czasu w Polsce toczyła się prawdziwa batalia na temat zmiany nazwy Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie (UMCS). Wybitny historyk, fizykochemik i autorytet w zakresie wiedzy o Marii, postulował o zmianę nazwy uniwersytetu. Argumentował to tym, że przestawiając kolejność nazwisk czynimy z Marii Francuzkę, a przecież była Polką… Dyskusje toczyły się przez wiele lat, zahaczając nawet o sferę ministerialną, nie przyniosły jednak spodziewanego efektu. Uniwersytet pozostał przy swojej nazwie, ponieważ jej zmiana nie byłaby pożądana wizerunkowo, a poza tym uczona pracowała we Francji i sama się nieraz podpisywała jako „Curie-Skłodowska”. Obecnie na stronie uniwersytetu znaleźć można „zapobiegawczą” notkę, tłumaczącą taką a nie inną pisownię nazwiska noblistki w nazwie uczelni. <LINK>

Podsumowując: z racji na brak spójnej opinii oraz powyższe "okoliczności łagodzące", wydaje się iż obie formy pisowni nazwiska (zarówno Skłodowska-Curie, jak i Curie-Skłodowska) można uznać za poprawne, aczkolwiek w Polsce rekomendowana jest pisownia „Skłodowska–Curie”.

 

Ulica 

W Polsce istnieje 297 ulic, rond i skwerków nazwanych imieniem i nazwiskiem (a raczej nazwiskami) uczonej.

Faktem niepodlegającym dyskusji jest istnienie w Piekarach ulicy nazwanej imieniem uczonej. Ulica znajduje się w dzielnicy Kamień i jest jedną z najdłuższych ulic w Piekarach Śląskich – w przybliżeniu ok. 3km. Posiada dość oryginalną budowę – większość jej długości zajmuje Osiedle im. Powstańców Śląskich wraz ze swymi blokami (tzw. „Manhattan”), ale po przecięciu się z ul. Partyzantów ulica prezentuje inną twarz, zapełnioną domkami jednorodzinnymi.       

                                     

Piekary Śląskie, ul. Marii Curie - Skłodowskiej. Podpisana błędnie. (źródło: mapa.targeo.pl)

Zgodnie z załącznikiem do uchwały Miejskiej Rady Narodowej w Piekarach Śląskich nr 57/76 z dnia 29.01.1976 r., prawidłowa nazwa ulicy to: Marii Curie – Skłodowskiej.

Ulica nazwana została zatem w sprzeczności do ogólnych zasad języka polskiego, nieświadomie nawiązując do lubelskiego Uniwersytetu Marii Curie–Skłodowskiej. Warto ten fakt podkreślić, ponieważ, jak się okazuje, nazwa ulicy sprawia wiele problemów. I tak oto, wg oficjalnej strony Biedronki, jeden ze sklepów znajduje się na ulicy Curie–Skłodowskiej (prawidłowo), ale Lidl już na Skłodowskiej–Curie, chociaż tak naprawdę stoją tuż obok siebie.

                                                

Adres sklepu Biedronka. (źródło: www.biedronka.pl)                                                      Adres sklepu Lidl. (źródło: www.lidl.pl)

Jeszcze ciekawiej mają się sprawy w „domkowej” części ulicy. Tam na przestrzeni raptem kilkudziesięciu metrów, znajdziemy tabliczki z trzema różnymi nazwami ulicy (!). Trudno się zatem dziwić Lidlowi, skoro sama noblistka mogłaby się zagubić w gąszczu wariacji na temat własnego nazwiska.

 

Skłodowska w Piekarach

 Ulica więc jest, ale czy była też uczona? Informacja owa jak mantra przewija się w tak wielu publikacjach, iż łatwo podświadomie uznać ją za prawdziwą. Nie inaczej było i ze mną, gdy czytałem:

„ Całe jego życie było wypełnione patriotyzmem, stąd jego osoba stała się bardzo znana i uznana za moralny autorytet. Z prywatnymi wizytami przybywali do niego Fryderyk Nietsche (niemiecki filozof), Maria Skłodowska–Curie z mężem, Wojciech Korfanty (ówczesny poseł), czy gen. Józef Haller”.

(red. Grzegorek Grzegorz, Encyklopedia Piekar Śląskich, Katowice 2011, s. 140).

 „ Działalność i sława Hajdy poczęły rozchodzić się daleko poza Śląsk. Wiele osób pragnęło go osobiście poznać i odwiedzić. […] W trzy lata później (czyli w 1912 roku – przyp. Autora) zjechała do gminy Maria Curie–Skłodowska wraz z mężem, interesując się jego dorobkiem literackim. Państwu Curie towarzyszył W. Korfanty”.

(Sieradzka Danuta, Żydek Andrzej, Wawrzyniec Hajda (1844 – 1923). Śląski działacz społeczno – narodowy, Piekary Śląskie 1994, s. 27).

„ Wawrzyniec Hajda był tak znaną postacią, iż wielu ludzi szukało z nim osobistego kontaktu. Podobno z prywatnymi wizytami przybywali do niego niemiecki filozof Fryderyk Nietzsche, Maria Curie-Skłodowska wraz z mężem,  ówczesny poseł Wojciech Korfanty, a także „błękitny” generał Józef Haller, który odwiedził Hajdę dwukrotnie”.

(www.info.piekary.pl)

 „17 maja 1912 r. był jednym z honorowych gości Wawrzyńca Hajdy, któremu gościny w swoim domu udzielił Franciszek Gracek. Towarzyszył wtedy, wraz z miejscowymi liderami życia społecznego i kulturalnego M. Jasionowski, A. Głazowskim i Millerem, odkrywczyni radu Marii Curie–Skłodowskiej, która wraz z mężem przybyła do ociemniałego poety zafascynowana jego oryginalną twórczością poetycką. K. Cisek był wówczas uczestnikiem prawie całodziennej rozmowy słynnej uczonej z W. Hajdą – charyzmatycznym działaczem oświatowym kształcącym młodzież”.

(Wycisło Janusz, Znani i mniej znani w dziejach kościoła pielgrzymkowego w Piekarach. Materiały do wybranych biogramów, Katowice 2019, s. 79).

Wątpliwości naszły jedynie Dariusza Pietruchę, który napisał:

„Kolejnym niecodziennym gościem Wawrzyńca była Maria Skłodowska–Curie. […] Maria […] podobno odwiedziła Hajdę w towarzystwie swojego męża. Musiało to być przed 1906 r., czyli przed datą śmierci Pierra. Treść ich rozmowy z Hajdą również pozostanie tajemnicą. Podobno wraz z małżeństwem Curie w Piekarach zjawił się wtedy Wojciech Korfanty […] Podczas odwiedzin w Piekarach był już posłem, więc wizytę Marii Skłodowskiej–Curie i jej męża oraz towarzyszącego im Wojciecha Korfantego w domu Hajdy można oszacować na lata 1903 – 1905”.

(Pietrucha Dariusz, Piekary ku chwale bohaterom, Piekary Śląskie 2018, s. 17).

 Prawie nikt nie zadał sobie trudu by sprawdzić, że mąż Marii – Piotr Curie – zmarł w 1906 roku, czyli 6 lat przed rzekomą wizytą w Piekarach ! To był moment, kiedy pytanie o zasadność wizyty Marii Skłodowskiej–Curie powróciło jak bumerang i tym razem nie pozwoliło się zignorować.

 

Kondolencje dla Marii po śmierci męża. Na miejscu Stowarzyszenia Techników w Warszawie, wstydziłbym się taki telegram wysłać. (źródło: Narodowa Biblioteka Francuska).

Śledztwo 

Punktem wyjścia było stwierdzenie następującego faktu: Skłodowska–Curie z pewnością nie odwiedziła Piekar w 1912 roku wraz ze swym mężem. Pozostają zatem trzy opcje: albo w wizycie towarzyszył jej ktoś inny, omyłkowo wzięty za męża, albo uczona była w Piekarach w innym terminie, pozostawała też opcja trzecia – wizyta nigdy nie miała miejsca.

Wizyta

Rzekoma wizyta miała miejsce dokładnie 17 maja 1912 roku. Została opisana w periodyku „Polonia” (nr 4836 z 1938 roku).

W artykule pióra Stefana Szefera juniora pt. „M. Skłodowska–Curie i W. Korfanty u Śląskiego Wernyhory”, czytamy zatem:

„Nikt prawie na Śląsku nie wie o tym, że w roku 1912, Maria Curie–Skłodowska […] w czasie swej podróży po Polsce przybyła specjalnie do Piekar, by odwiedzić Hajdę. Wraz z nią przybyli: jej mąż prof. Curie i Prezes Wojciech Korfanty”.

Dziwne, że nikt o tej wizycie nie słyszał, tym bardziej że miało w niej brać udział większe grono osób:

„W czasie tej wizyty Hajda nie dysponował odpowiednim mieszkaniem, wiemy bowiem, że mieszkał na poddaszu domu, którego obecnie właścicielem jest pan Gerard Kusz, wobec czego gościny gościom udzielił znany w Piekarach Śl. Dom państwa Gracków. Tam też zebrali się uczniowie Hajdy, a więc ś. P. Gracek i Świerczyński, zaś z żyjących panowie Jasionowski, Cisek, Glazowski i Józef Miller”.

Dalej czytamy, iż Hajda śpiewał i deklamował wiersze swego autorstwa, a zachwycona Skłodowska–Curie tłumaczyła wszystko na język francuski swemu mężowi.

Pomijając już wspomniany wcześniej fakt (śmierć męża Marii – Piotra – w 1906 roku), warto przeanalizować inny wątek artykułu, który budzi wątpliwości, a mianowicie wątek świadków spotkania. Należałoby raczej rzec -  niemych świadków: Franciszek Gracek, Maksymilian Jasionowski, Karol Cisek, Józef Miller, Świerczyński. Wszyscy Ci panowie byli świadkami wizyty, ale w ich opracowaniach próżno szukać choć słowa na temat Marii Skłodowskiej–Curie. Gracek w serii artykułów w „Głosie znad Brynicy”, opublikował krótką historię Piekar. Na temat samego Hajdy powstało wiele opracowań i artykułów. Jasionowski napisał biografię Hajdy, swój życiorys oraz krótką historię Piekar. Nigdzie ani śladu radu (i jego odkrywczyni).

W swej biografii Hajdy, Jasionowski wspomina jedynie (pisownia oryginalna):

„Znał się z poważnemi osobistościami w Polsce, jak Chłapowskim, Chociszewskim, Heneczkiem, i wielu innemi”.

(Jasionowski Maksymilian, Wawrzyniec Hajda, gorliwy pracownik na niwie narodowej, 1933 - rękopis, s. 2).

Gdyby Hajda rzeczywiście znał Skłodowską–Curie, czy i jej nazwisko nie zostałoby wymienione przez Jasionowskiego? Tym bardziej że cytowana monografia powstała w roku 1933 …

Artykuł w "Polonii" - nr 4836 z 1938 roku. (źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa).

Artykuł w "Polonii" - nr 4836 z 1938 roku. (źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa).

Być może ówcześni piekarscy działacze nie uważali tego wydarzenia za wartego wzmianki, ale wydaje się – szczególnie w przypadku Jasionowskiego, który interesował się postępem nauki i nowinkami technologicznymi – że nie pominęliby opisu spotkania z tak zacną osobistością. Nota bene – Jasionowski i Skłodowska–Curie byli rówieśnikami, oboje urodzili się w 1867 roku…

Wizytę uczonej opisuje także piórem Jadwigi Kucianki „Gość Niedzielny” z 1963 r. (nr 26). Artykuł nie wnosi jednak nic nowego do sprawy i w zasadzie bazuje tylko na rękopisie Kudery. Kucianka – wyśmienita przecież badaczka kultury i literatury śląskiej – sama miała wątpliwości co do prawdziwości tych informacji (o czym świadczą jej notatki). Przeczytała nawet „Autobiografię” Skłodowskiej oraz biografię autorstwa córki Ewy, nie znalazłszy jednak żadnej wzmianki na temat Piekar.

Kolejną (i pewnie nie ostatnią) wzmiankę na temat wizyty znaleźć można w "Młodym Krajoznawcy Polskim" (nr 3 z 1968 roku).

Warto zwrócić uwagę na pewien, moim zdaniem nie bez znaczenia, szczegół. Artykuł w „Polonii” podkreśla udział Wojciecha Korfantego w spotkaniu, co powtarzają prawie wszystkie współczesne źródła. Natomiast właścicielem drukarni i redaktorem naczelnym „Polonii” był w tamtych latach nie kto inny, jak sam… Korfanty.

Godny podkreślenia jest także fakt, iż oba artykuły zostały napisane kilkadziesiąt lat po rzekomej wizycie, co oczywiście ich nie dyskredytuje, nakazuje jednak zachować zasadę ograniczonego zaufania.

Autor artykułu w „Polonii”

Autorem artykułu, od którego prawdopodobnie zaczęło się całe zamieszanie, był Stefan Szefer junior. Junior był synem Stefana Schaefera i bratankiem Kazimierza Schaefera. Urodził się 17 stycznia 1915 roku w Piekarach Śląskich (wtedy: Deutsch Piekar), a zmarł 14 listopada 1984 w Opolu. Studiował medycynę, a następnie wstąpił do klasztoru. Po kilku latach zrezygnował z życia zakonnego i ożenił się z Zofią Malawską – herbową szlachcianką, z którą miał dwóch synów i córkę. Rodzina Stefana Schaefera mieszkała w Piekarach przy ul. Klasztornej 3 (dzisiejsza ul. Ficka). Rodzina Schaeferów to znany i zasłużony dla rozwoju Piekar ród. Kazimierz Schaefer – lokalny patriota, działacz i handlowiec, był założycielem istniejącego do dziś zakładu Sztuki Kościelnej, specjalizującego się w produkcji figur gipsowych i dewocjonaliów. Część rodziny Schaeferów zaraz po wojnie zmieniła pisownię nazwiska na Szefer, zgodnie z obowiązującym wówczas dekretem.

Źródło

Zatem: kto i gdzie pierwszy napisał o piekarskim wojażu noblistki ? Większość publikacji wzmiankujących te wydarzenie nie podawała niestety źródła informacji. Jedynie w ciekawej książeczce Danuty Sieradzkiej i Andrzeja Żydka z 1994 roku znaleźć można odsyłacz do rękopisu ks. Jana Kudery. Jako że wiele późniejszych opracowań bazowało na opisie Sieradzkiej i Żydka, to właśnie ów rękopis może być źródłem całego zamieszania.

 

                                                                      Notatki Jadwigi Kucianki dotyczące Wawrzyńca Hajdy i odwiedzin Marii Skłodowskiej - Curie.                                                                              (źródło: Dział Zbiorów Specjalnych Biblioteki Śląskiej w Katowicach).

Gwoli uczciwości trzeba przyznać iż Kudera był szanowanym badaczem i księdzem. Zostawił po sobie wiele prac i rękopisów z zakresu lokalnej historii. Prywatnie popierał i cenił działalność Wojciecha Korfantego, co również może mieć znaczenie w naszej historii.
Niestety, nie udało się ustalić skąd ks. Kudera czerpał informacje podczas tworzenia biogramu Hajdy.

Rękopis nie jest datowany, ale powstał najprawdopodobniej po 1933 roku. Trudno jednoznacznie stwierdzić czy artykuł w „Polonii” bazował na rękopisie Kudery, czy też było wprost odwrotnie.

Oczywiście, artykuł prasowy zawiera więcej szczegółów, w tym nazwiska piekarskich działaczy i społeczników, ale mógł je zarówno dopisać Schaefer do tego co wyczytał w rękopisie, jak i Kudera okroić wersję Schaefera na potrzeby swego rękopisu. Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, iż to Schaefer był pierwszy.

Wśród prac Kudery znaleźć także można biografię Wojciecha Korfantego (rękopis przetrwał do czasów dzisiejszych - <link>). Nie będzie zaskoczeniem stwierdzenie, iż na przestrzeni kilkudziesięciu stron rękopisu postać Marii Skłodowskiej–Curie nie pojawia się ani razu.

Fragment rękopisu ks. Jana Kudery, opisujący wizytę uczonej u Hajdy. (źródło: Dział Zbiorów Specjalnych Biblioteki Śląskiej w Katowicach).

Kiedy, Mario, kiedy ?

Zmieniając na chwilę perspektywę, warto się zastanowić jak dla samej Marii wyglądał rok 1912 – rok rzekomej wizyty w Piekarach.

Rok 1912

Oczywiście prawdą jest, że w 1912 roku przybyła do Polski. Bezpośrednią przyczyną był romans z Paulem Langevinem, genialnym francuskim fizykiem (zaprojektował m. in. sonar do wykrywania obecności łodzi podwodnych). Romans wyszedł na jaw przez zaborczą żonę Langevina, która za pomocą wynajętego detektywa posunęła się do przestępstwa: wykradła pełną czułości korespondencję kochanków. Do czasów dzisiejszych nie zachował się ani jeden z listów – zostały one prawdopodobnie zniszczone przez żoną Langevina. Fragmenty rzekomych listów opublikował jeden z francuskich periodyków i wkrótce romans uczonych stał się tematem nr 1 we Francji, na którym pasożytowały liczne brukowce jeszcze przez wiele tygodni. Skłodowska–Curie była poniżana przez francuska prasę, oskarżana o rozbijanie przykładnej francuskiej rodziny (Langevin był ojcem czwórki dzieci), wypominano jej że jest cudzoziemką, posunięto się nawet do oskarżeń o żydowskie pochodzenie, ponieważ jej drugie imię brzmiało Salomea (na cześć babci). Afera wybuchła na jesieni 1911 roku, o mały włos nie pozbawiając Marii Nagrody Nobla. Svante Arrhenius ze Szwedzkiej Akademii Nauk dopytywał, czy pogłoski o romansie sa prawdziwe, sugerując by Maria nie odbierała nagrody osobiście, na co sama zainteresowana z pełną stanowczością i z przekonaniem o własnej racji, odpisała:

„Wydaje mi się, że krok, który Pan mi doradza, byłby poważnym błędem. Albowiem nagroda została przyznana mi za odkrycie radu i polonu. Uważam, że nie ma żadnego związku między moją pracą naukową a faktami z mego życia prywatnego, które się wyciąga przeciwko mnie w nędznych publikacjach, a które są zresztą zupełnie wypaczone”.

Odsunęło się od niej wielu znajomych. Na oczach całej Francji bohaterka narodu i genialny naukowiec przeistaczał się we wroga publicznego numer 1. Jakby tego było mało, żona Langevina czaiła się na ulicach Paryża i polowała na Skłodowską–Curie, grożąc jej śmiercią (!) i żądając aby jak najszybciej opuściła Paryż, o czym Maria oczywiście nie chciała słyszeć.  Nieznajomi sprawcy wybijali szyby w oknach jej mieszkania. Wg relacji prasowej z pierwszej rozprawy wytoczonej przez Panią Langevin, została nawet wynajęta kobieta w celu wykonania zamachu na Marii Skłodowskiej–Curie ! Nie mogło to pozostać bez wpływu na uczoną, która bliska samobójstwa, wycieńczona i wychudzona trafiła do szpitala. Gdy dodamy do tego zmianę mieszkania, ukrywanie się pod przybranym nazwiskiem, operację nerek – nie zdziwimy się zapewne, czytając o załamaniu nerwowym genialnej Polki.

 

Tak rodzi się plotka...Telegram nadany prawdopodobnie przez korespondenta Kuriera Warszawskiego, donoszący o zniknięciu Skłodowskiej - Curie, Langevina oraz dwójki jego dzieci. (źródło: Archiwum Państwowe w Warszawie).

Tak oto kształtowała się sytuacja w życiu prywatnym Marii pod koniec 1911 i w 1912 roku.

Ten krótki szkic sytuacyjny jest konieczny do zrozumienia stanu fizycznego i emocjonalnego w jakim znalazła się noblistka w owym czasie. Maria była zwyczajnie zaszczuta. Ostatnie o czym marzyła to podróżowanie. A już podróż z mężczyzną byłaby czystym samobójstwem. Owszem, do Polski przybyła – ale po to,  by uciec przed nagonką, schronić się, uspokoić – przebywała w Zakopanem i trudno sądzić by pragnęła w tym czasie podróżować po Polsce i „specjalnie” przyjeżdżać do Piekar.

Kolejnym z dowodów może być list, który Maria wysłała z Paryża do Akademickiego Uniwersytetu Lwowskiego dokładnie 19 maja 1912 roku, czyli 2 dni po rzekomej wizycie w Piekarach. W odpowiedzi na nadany jej tytuł honorowego doktora filozofii, uczona pisze:

„Stan zdrowia mego nie pozwala mi niestety uczestniczyć w uroczystości jubileuszowej, mającej się odbyć w końcu maja b. r. Z oddali zatem przesłać muszę życzenia”.

List nadany z Paryża. Przypomnijmy, że w 1902 roku podróż z Paryża do Warszawy zabrała Marii 2,5 dnia. 17 maja 1912 roku genialna Polka miała „wiele godzin” przebywać w Piekarach. Musiałaby wyjechać w drogę powrotną 17 maja popołudniu / wieczorem, lub nawet 18 maja. Czy byłaby w stanie na 19 maja dotrzeć do Paryża z Piekar i od razu słać listy ? Wątpliwe. Nawet 9 lat później, podróż z Warszawy do Paryża zajęła Marii 40 godzin.

Wiadomo także, iż z całą pewnością 12 maja Skłodowska–Curie znajdowała się w Paryżu. Tego bowiem dnia został jej doręczony przez delegację Towarzystwa Nauk Polskich list od Henryka Sienkiewicza. W skład delegacji wchodził m. in. hrabia Józef Potocki i to właśnie jeden z jego listów stanowi dowód , który powinien przekonać wszystkich niedowiarków. Oto treść listu, nadanego dnia 14 maja we wtorek:

Łaskawa Pani,

W myśl naszego ustnego porozumienia pozwalam sobie uprzedzić W. Panią, że zamierzam wyjechać z Paryża w sobotę 18 b.m. wieczorem i zapytuję, czy i kiedy mógłbym stawić się u niej, aby z ust jej usłyszeć dalszą jej decyzję w sprawie złożonej Jej przez delegacje TNW, w której miałem zaszczyt uczestniczyć. We czwartek i piątek mam dzień zapełniony najrozmaitszymi zajęciami, prosiłbym zatem, jeżeli to możliwe, o naznaczenie mi chwili, w której bym mógł Pani służyć, albo w środę (jutro) albo w sobotę popołudniu.

Łączę wyrazy wysokiego szacunku, z poważaniem,

J. Potocki”.

Przypomnijmy, że 17 maja uczona rzekomo znajdowała się w Piekarach. A przecież w tym samym czasie delegacja wybitnych mężów oczekiwała w Paryżu na jej decyzję dotyczącą przyjazdu do Polski na stałe ! List Potockiego jednoznacznie potwierdza że uczona znajdowała się w tych dniach w Paryżu. Nie mogła zostawić tej sprawy i nagle wyjechać sobie do Piekar.

Maria Skłodowska - Curie. Rok nieznany. (źródło: domena publiczna).

Co do Korfantego – 7 maja wygłaszał przemówienie w sejmie pruskim w Berlinie <LINK>, 20 maja również przemawiał w sejmie pruskim na temat „Polacy a reforma wyborcza” <LINK 1>, <LINK 2>. 17 maja mógł więc teoretycznie przebywać w Piekarach. Niewykluczone, że Korfanty poznał kiedyś  noblistkę osobiście, np. w Zakopanem, gdzie począwszy od 1902 roku przebywał wielokrotnie.

Data 17 maja 1912 podana w artykule w „Polonii” jako data przybycia Marii do Piekar jest zatem nieprawdziwa.

Inne opcje

Przyjrzyjmy się mniej lub bardziej znanym faktom z życia genialnej Polki i spróbujmy zastanowić się czy w innym roku mogła teoretycznie odwiedzić Piekary.

  Wczesne lata naukowej kariery należy raczej wykluczyć – była wtedy nieznaną szerzej badaczką, bardziej kandydatką na naukowca niż naukowcem, a jej reputacja i sława miały dopiero zacząć kiełkować.

Zakładając, że artykuł w „Polonii” mówi częściową prawdę, spróbujmy zerknąć na daty aktywności zainteresowanych osób.  Wizyta z mężem nie mogła mieć miejsca w 1912 roku, ale być może doszła do skutku – w tym samym składzie osobowym – w innym terminie ?
Hajda urodził się w 1844, a zmarł 27 marca 1923 r.  Skłodowska–Curie była mężatką w latach 1895 – 1906 (kwiecień). W okresie pożycia małżeńskiego Państwa Curie, Wojciech Korfanty był posłem jedynie w latach 1903 – 1905,  co zawęża okno czasowe do raptem 2 lat.

W 1903 roku Skłodowska–Curie była w drugiej ciąży. Ciąża zakończyła się tragicznie – przedwcześnie urodzone dziecko zmarło w sierpniu, pogrążając matkę w smutku i żałobie. Niewiele później zmarł tragicznie syn jej siostry Broni, do tego Piotr ciężko chorował. Państwo Curie nie byli w stanie nawet jechać do Sztokholmu na odbior Nagrody Nobla. Nieprawdopodobnym jest, aby między lipcem a grudniem 1903 podróżowali do Polski.

Korfanty z kolei, planował ślub na 1 lipca. Z powodów politycznych, związek małżeński udało mu się zawrzeć dopiero 1 października w Krakowie, wśród przychylnego mu (i Polsce) duchowieństwa. Zresztą, same wybory do parlamentu odbyły się dopiero w czerwcu.

Wakacje 1904 roku spędziła uczona w wiosce obok Paryża, zaszła też ponownie w ciążę. Tym razem kierowała się większą ostrożnością i 6 grudnia urodziła zdrowiutką córeczkę - Ewę.  Zważywszy na tragedię sprzed roku nie sądzę, by Skłodowska–Curie narażała na szwank zdrowie swoje i dziecka urządzając podróż do Piekar.

Rok 1905 stał pod znakiem problemów zdrowotnych Państwa Curie. Lato spędzili w St Remy oraz Normandii. Piotr Curie cierpiał na ustawiczne bóle pleców, miewał też problemy z chodzeniem. Ubytek masy kostnej spowodowany był ustawicznym przebywaniem w pobliżu radioaktywnych substancji i prawdopodobnie przyczynił się do jego tragicznej śmierci w 1906 roku.

Jest więc doprawdy wątpliwe, by w latach 1903 – 1905 Skłodowska–Curie z mężem odwiedziła w Piekarach Wawrzyńca Hajdę, do tego w asyście Korfantego.

Wydarzenie to mogło mieć ewentualnie miejsce we wrześniu 1902 roku, kiedy to noblistka odwiedziła Polskę. Szczegóły owej wizyty nie są znane, a Korfanty nie był jeszcze posłem. Z zachowanej korespondencji listownej wynika, iż Maria przybyła do Polski sama - Piotr Curie był w tym czasie w Paryżu. Korfanty wprawdzie spędził wiele miesięcy w więzieniu, ale wyszedł 30 maja, a 1 czerwca był już w Katowicach.

Co z pozostałymi latami ? Życie Skłodowskiej było na tyle intensywne i przepełnione podróżami, że z łatwością dałoby się gdzieś „upchnąć” wizytę na Górnym Śląsku. Niemniej jednak, nie napotkałem na ani jedno źródło związane z postacią Skłodowskiej–Curie, które wzmiankowałoby chociaż pobieżnie podróż do Piekar. Hajda umiera w 1923, a Maria w 1934 roku.

 

Karta choroby Marii z sanatorium w Sancellemoz, prowadzona aż do dnia śmierci. (źródło:  Francuska Biblioteka Narodowa).

Kwerenda

Na tym etapie „śledztwa” logicznym posunięciem zdaje się być przeprowadzenie kwerendy wydawnictw ciągłych. Z racji na mnogość różnych tytułów, niemożliwością było sprawdzenie wszystkich. Wybrałem dwa okresy: wrzesień 1902 jako najbardziej prawdopodobny oraz maj 1912 roku jako wzmiankowany w artykule. Niemniej jednak, po przejrzeniu odpowiednich numerów czasopism lokalnych  („Kuryer Śląski”, „Katolik”, „Polak”, „Gazeta Robotnicza”, „Nowiny Raciborskie”, „Głos Śląski”) a także ogólnopolskich (jak np. „Gazeta Lwowska”), okazuje się, że w prasie nie ma najmniejszej wzmianki na temat wizyty Marii Skłodowskiej–Curie w Polsce w powyższych okresach. Osobiście nie wierzę, by wizyta tak sławnej persony przeszła bez echa w ówczesnej prasie. Co ciekawe, milczały nawet czasopisma związane z Korfantym – jak np. założone przez niego periodyki „Kurier Śląski”, czy „Polak”. Znaczący fakt.

Wizyty w Polsce

Więcej uwagi należy się bez wątpienia podróżom uczonej do swej ukochanej ojczyzny. Tych dobrze udokumentowanych, co do których nie ma żadnych wątpliwości, było dokładnie 13 (od momentu ukończenia studiów). Wizyty w Polsce opisane są w licznych biografiach, choć niektóre (jak np. wizyta we wrześniu 1902 roku lub w 1928 r.) wzmiankowane są bardzo pobieżnie. Według zdecydowanej większości źródeł i materiałów biograficznych, Piotr Curie był w Polsce tylko raz – w 1899 roku. Przez 11 lat wspólnego życia, Państwo Skłodowscy byli praktycznie nierozłączni.

Lista potwierdzonych wizyt noblistki w ojczyźnie (po ukończeniu studiów) przedstawia się następująco:

1894
Lato. Odwiedziła rodzinę w Warszawie. Piotr Curie bał się że już nie wróci, przekonywał ją listownie do powrotu, co mu się udało. W tym samym roku Polka była w Krakowie , gdzie starała się o posadę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Rozmawiała najprawdopodobniej z profesorem fizyki, Augustem Witkowskim. Patriotyzm, poczucie obowiązku i chęć przebywania bliżej swej rodziny motywowały Skłodowską do podjęcia takiego kroku. Niestety, konserwatywne środowisko krakowskich uczonych nie było jeszcze gotowe na przyjęcie dziewcząt w swe szeregi, a rozczarowana Skłodowska wróciła w październiku do Francji – ku uciesze umierającego z tęsknoty Piotra, z którym już za rok stanąć miała na ślubnym kobiercu. Rozpacz Marii z powodu niemożności znalezienia pracy w Polsce, opisał także w swoich wspomnieniach wybitny bakteriolog, uczeń Ludwika Pasteura i Roberta Kocha, profesor Odo Bujwid.

Wizyta w Piekarach w tym roku absolutnie nie wchodzi w rachubę – Hajda wprawdzie był już znany na Górnym Śląsku, ale nie można tego powiedzieć o Marii, która w tym czasie była nikomu nie znaną studentką. Ślub z Piotrem Curie odbędzie się dopiero rok później.  

1899
Zakopane. Jedyne wakacje spędzone przez Marie Skłodowską–Curie wraz z mężem w Polsce. Zatrzymali się w pensjonacie pani Eger na Bystrej. Wtedy to właśnie rodzina Marii miała okazję bliżej poznać Piotra. W Zakopanem Bronisława Dłuska (siostra Marii) z mężem budowali sanatorium przeciwgruźlicze. Bronia była już wtedy doktorem medycyny. Piotr Curie, nie zachęcany przez nikogo, sam uczył się polskiego języka, czym zyskał sobie sympatię rodziny Marii. Z początku okazywał rezerwę wobec nowego kraju, ale po wycieczce w Tatry i zdobyciu Rysów wyznał żonie: „Ten kraj jest bardzo piękny. Rozumiem teraz, jak można go kochać”. Uczynił to celowo po polsku, by być zrozumianym przez resztę rodziny. Maria była jedną z pierwszych kobiet która stała na szczycie Rysów. Wg niektórych źródeł, nie tylko Zakopane, ale i Warszawa była celem podróży małżonków w 1899 roku. Brak niestety szerszych informacji o celu podróży. Teoretycznie, młodzi małżonkowie mogli więc odwiedzić i Piekary.

Zdjęcie rodzinne, zrobione w 1899 roku w Zakopanem. Maria stoi druga z lewej, Piotr pierwszy z lewej. Uśmiecha się tylko Helena Szalayowa – siedzi pierwsza z lewej. W środku stoi Józef Skłodowski (brat Marii), pod nim siedzi Władysław Skłodowski – ojciec Marii. U góry po prawej stronie stoi Bronisława Dłuska wraz z mężem Kazimierzem.         (źródło: www.bg.agh.edu.pl ).

1902 (maj)

Maria listownie dowiaduje się o ciężkiej chorobie swego ojca – Władysława Skłodowskiego, a także o komplikacjach wynikłych po operacji woreczka żółciowego. Wsiada w pociąg, po 2,5 dniowej podróży (opóźnionej przez formalności paszportowe) dociera do Warszawy - niestety już za późno, co później gorzko sobie wyrzuca. Absolutnie niemożliwe, by w tym czasie przybyła do Piekar.

1902 (wrzesień)

Jedna z najbardziej tajemniczych wizyt w Polsce najmłodszej córki Władysława Skłodowskiego. Jaki był jej cel ? Ewa Curie w pięknej biografii swojej mamy, wspomina ją dwoma ledwie zdaniami:

 „Powróci [Maria] do Polski jeszcze we wrześniu tegoż roku. Dzieci Skłodowskie czują po ciosie, który w nie uderzył, tym silniejsza potrzebę podkreślania swych braterskich węzłów”.

 Wg informacji paryskiego Muzeum Curie, Maria we wrześniu 1902 roku przebywała w Zakopanem w sanatorium swej siostry Bronisławy. Rodzina Skłodowskich zebrała się tam, by razem odnaleźć się w nowej sytuacji po śmierci Władysława Skłodowskiego i wesprzeć się nawzajem w tych trudnych chwilach. Z kolei bratanica noblistki – Maria Goetel – Szacenbach oraz Piotr Chrząstowski (prawnuk Józefa Skłodowskiego) – twierdzą, iż w 1902 Skłodowska była w Warszawie. Niewykluczone zresztą, że obie wersje wydarzeń są prawdziwe. Jeśli przyjąć, że teza o odwiedzinach Hajdy nie jest błędna – moim zdaniem, wrzesień 1902 roku jest prawdopodobnym terminem na wizytę w Piekarach. Piotr Curie był wtedy w Paryżu.

1911 (sierpień / wrzesień)

Ponownie Zakopane, ponownie lato. Pierwsze wakacje córek Marii (Ireny i Ewy) w Polsce. Zatrzymano się w sanatorium Dłuskich, a dokładniej w willi „Dyrektorówce”, zaprojektowanej przez Stanisława Witkiewicza. Najpierw przybyła rodzina i córki Skłodowskiej (lipiec), sama Maria dojechała później. Podczas pobytu urządzono m.in. kilkudniową wycieczkę w Tatry, która miała miejsce pod koniec sierpnia. Brała w niej udział uczona z córkami, jej brat Józef z córka Marią, Helena Dłuska (córka Bronisławy – siostry Marii), kuzynka Heleny – Irena Pawlewska, Angielka towarzysząca Marii – p. Robinson oraz bracia Ferdynand i Walery Goetel. Mama dzielnie towarzyszyła córkom w wyprawach górskich, z plecakiem na plecach. Teoretycznie możliwa wycieczka do Piekar w tym czasie, tym bardziej że noblistka przebywała w Zakopanem aż do września.

1912

Mimo, iż w oficjalnych korespondencjach Skłodowska-Curie zaznaczała, że z racji na zły stan zdrowia, nie może się ruszyć z Paryża, najprawdopodobniej była tego roku w Polsce. Co w pełni zrozumiałe, wizyta trzymana była w tajemnicy. Maria schroniła się w Zakopanem by uciec przed nagonką w związku z „aferą Langevina”. Była zmęczona i schorowana. Chciała się ukryć, więc mało prawdopodobne jest, by woziła się wtedy po Polsce. Najprawdopodobniej była jeszcze w Warszawie, gdzie spotkała się z rodzeństwem.

1913 (listopad / grudzień)

Warszawa. W 1912 Maria nie mogła przybyć do Warszawy, budowę Pracowni Radiologicznej Towarzystwa Naukowego Warszawskiego w Warszawie uświetniła dopiero rok później.

25 listopada wieczorem, w gmachu Towarzystwa, uczona wygłasza po polsku odczyt pt. „O radioaktywności i ciałach radioaktywnych”. Sala była wypełniona po brzegi, a wykład trwał prawie dwie godziny Bankiet na jej cześć został natomiast odwołany, z powodu złego stanu zdrowia (jak przyznała Skłodowska w liście do swej córki Ireny, cierpiała z powodu bólu zęba, miała spuchnięte pół twarzy i cały poniedziałek oraz pół wtorku przeleżała w łóżku).

29 listopada w sali malinowej Hotelu Bristol odbył się bankiet na cześć Marii Skłodowskiej– Curie. 30 listopada w Hotelu Europejskim, Maria spotkała się z kobietami polskimi. Przemówienie wygłosiła Maria Rodziewiczówna, a następnie Panie wysłuchały muzyki Chopina i pieśni w wykonaniu żeńskiego kwartetu „Lutnia”.

2 grudnia o godz. 20:00 w Muzeum Przemysłu i Rolnictwa Maia wygłasza odczyt dla warszawskiej elity pod tytułem „O radioaktywności i ciałach radioaktywnych”. Co ciekawe, odczyt, na dzisiejszą modłę, ilustrowany był wyświetlanymi na ekranie fotografiami.

1921 (październik)

Maria Skłodowska-Curie przybyła do Polski aby po długiej rozłące zobaczyć się z rodziną oraz odwiedzić wolną stolicę Polski. Na pewno 4.10 była już w Warszawie, a 10.10 przeniosła się do Anina, gdzie znajdowała się posiadłość Bronisławy Dłuskiej.  Wg listu do córki Ireny, Maria planowała zostać w Polsce do 16.10. 9 października wzięła udział w uroczystej inauguracji nowego roku akademickiego Uniwersytetu Warszawskiego. Spotkanie z Hajdą w Piekarach mało prawdopodobne – między 10 a 16 października Maria miała zamiar odpoczywać w Aninie, a tuż po przyjeździe do Warszawy rozchorowała się i, jak sama przyznała w liście datowanym na 6 października – „nic jeszcze nie pracowałam”.

1924

Kolejna warszawska wizyta Marii. Zamieszkała u siostry Heleny w Warszawie na ulicy Smolnej 23. Na pytanie delegacji kobiet o to, w jaki sposób mogą ją uczcić, Skłodowska–Curie miała odpowiedzieć: „Moim najgorętszym życzeniem jest powstanie Instytutu Radowego w Warszawie dla badań naukowych i dla walki z rakiem”. Rok wcześniej – umiera w Piekarach Wawrzyniec Hajda.

1925 (czerwiec)

Warszawa. Maria przybyła do stolicy pociągiem paryskim 3 czerwca rano i zamieszkała u swej siostry Heleny (Szalayowej). W Warszawie uczona wygłosiła dwa odczyty: 5 czerwca odczyt pt. "Główne tory współczesnych badań nad promieniotwórczością" został wygłoszony po polsku w wielkiej – wypełnionej po brzegi - auli uniwersyteckiej w Warszawie. Dzień później, tym razem w języku francuskim, wygłoszony został w Instytucie Francuskim odczyt pt. "Organizacja i działalność Instytutu Radowego w Paryżu".

Wieczorem, 5 czerwca w klubie Resura Obywatelska miało miejsce spotkanie Marii i jej rodziny z profesorami z Towarzystwa Fizycznego oraz Chemicznego, gdzie spędzono „półtorej godziny przy skromnej herbatce”, jak donosił Kurier Warszawski.

Przed południem 7 czerwca w Ratuszu Maria wzięła udział w uroczystym odczytaniu aktu fundacji Instytutu Radowego, a następnie w położeniu kamienia węgielnego pod jego gmach. Wieczorem tego samego dnia odbył się bankiet na cześć Skłodowskiej–Curie, także w Ratuszu.
14 czerwca rano, Maria była już w Pradze.

Poświęcenie kamienia węgielnego pod budowę Instytutu Radowego w Warszawie. (źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe).

1928 (wrzesień / październik)

Na jesieni 1928 roku wybitna Polka przybyła kolejny raz do Warszawy, żywo interesując się postępami w budowie Instytutu Radowego. Po krótkim pobycie w stolicy, wyjechała na wieś w pobliżu Warszawy. 3 października gościła na kawie u prezydenta Mościckiego, a dzień później sprawdzała osobiście stan robót budowlanych w Instytucie. Wizyta należała do krótkich, Maria dzieliła ją na podróże między podwarszawską wsią a stolicą. Niepodobna by uczona zdołała się w tym czasie wymknąć do Piekar. Zresztą – Hajda zmarł 5 lat wcześniej.

1930

Uczonej w wizycie towarzyszył paryski lekarz, H. W. Charterton. W Warszawie obejrzeli budowę Instytutu Radowego i odwiedzili ciężko chorego Kazimierz Dłuskiego (męża siostry Marii – Bronisławy). W Lublinie uczona pokazała towarzyszowi budynek szkoły, która powstała dzięki jej dziadkowi, Józefowi Skłodowskiemu. Skłodowska–Curie odwiedziła także Archikatedrę Lubelską, gdzie w księdze pamiątkowej pozostawiła wpis, niestety bez daty. Można jedynie przypuszczać, iż wizyta miała miejscu na przełomie maja i czerwca lub na początku czerwca.

1932 (maj / czerwiec)

Ostatnia wizyta w Polsce Marii Skłodowskiej–Curie. Cel: uroczystość otwarcia Instytutu Radowego, która odbyła się 29 maja w, rzecz jasna, Warszawie. To właśnie wtedy przekazała gram radu, który ofiarowano jej podczas drugiej podróży do Ameryki, w 1929 roku. Do Polski przybyła wraz z kierownikiem działu lekarskiego w paryskim Instytucie Radowym, prof. Regaud i wedle relacji swego brata Józefa, „zabawiła, jak zwykle, około 2-ch tygodni”. Oprócz typowo naukowych i towarzyskich spotkań Maria spacerowała nad Wisłą, zachwycała się pięknem jej plaż – jakby przeczuwając że nigdy więcej tu nie powróci…

Zaproszenie na herbatę od prezydenta Ignacego Mościckiego i jego żony Michaliny. (źródło: Muzeum Marii Skłodowskiej - Curie w Warszawie).

To właśnie wtedy Maria zasadziła 3 drzewa, które rosną przy Instytucie po dziś dzień.

Pominięte zostały podróże wspomniane tylko w jednym źródle, słabo udokumentowane i wątpliwe, jak np. wizyta w Sosnowcu, która miała mieć miejsce w 1927 roku, lub przyjazd do Polski w 1920 roku, wspomniany przez Teresę Kaczorowską (Córka mazowieckich równin czyli Maria – Skłodowska–Curie z Mazowsza, s. 147).

Maria Skłodowska–Curie umiera nad ranem 4 lipca 1934 roku z powodu „anemii złośliwej aplastycznej o przebiegu gwałtownym, gorączkowym. Szpik kostny nie zareagował prawdopodobnie dlatego, że zaszły w nim zmiany, spowodowane długoletnim wpływem promieni”. Zgodnie z życzeniem Marii, ceremonie pogrzebowe były nadzwyczaj skromne, wzięła w nich udział garstka przyjaciół i najbliższa rodzina.

Jedyne zdjęcie z pogrzebu Marii Skłodowskiej-Curie. (źródło: Ilustracja Polska, nr 29 z 22 lipca 1934 r., s. 2).

Z kim Mario, z kim ?

Zakładając, że szpiegowski scenariusz się ziścił i jakimś cudem udało się genialnej Polce przybyć incognito do Piekar w 1912 (lub innym) roku, pozostaje pytanie: kto jej towarzyszył ?

Mężczyźni mogący towarzyszyć Marii Skłodowskiej–Curie w Piekarach Śl. (infografika - Jakub Müller).

Paul Langevin

Cierpiał w małżeństwie, znalazł się w niefortunnym imadle ściskanym bezlitośnie przez swą żonę oraz teściową – obie wtrącały się we wszystko, były kłótliwe, kradły jego pieniądze i korespondencję, nie rozumiały naukowej pasji, wyżywały się też na mężu fizycznie.Sam Langevin też pewnie nie był bez winy, ale to już temat na inną rozprawę. Zdecydowanie mógł chcieć się ulotnić, aczkolwiek, z logicznego punktu widzenia, w maju 1912, w trakcie „afery Langevina”, z pewnością nie ryzykowałby wspólnego wypadu z oskarżoną o demoralizację rodziny Marią. Gdyby zostali rozpoznani, ryzykowali gniewem żony Langevina, która była zdolna dosłownie do wszystkiego.  Maria i Langevin mieli niejedną tajną schadzkę za sobą, ale końcówka 1911 i pierwsza połowa 1912 roku to „najgorętszy” okres afery także wspólna ucieczka do Polski – abstrahując już nawet od osłabienia Marii – zdaje się wręcz niemożliwa. Co ciekawe, Langevin w swej książce "Myśl i działanie" ledwie jeden raz wspomina nazwisko Curie - stwierdzając że po odkryciu radu Piotr i Maria nie byli zainteresowani "zabezpieczeniem" swego odkrycia

Jacques (Jakub) Curie

Brat zmarłego męża Marii. Z pewnością lubił się ze Skłodowską-Curie, pisali nawet do siebie listy, a gdy tylko Jakub zapadł na zdrowiu, Maria pojechała go odwiedzić do Montpellier. Przed wojną często się odwiedzali, a Irena uwielbiała się bawić z z kuzynami: Maurice i Madeleine. Podczas „afery Langevina” Jakub zażarcie i z całą stanowczością bronił Marii. Najprawdopodobniej jednak nigdy nie był w Polsce. Schorowany bardzo, nie przyjechał także do Sceaux na pogrzeb Marii w lipcu 1934 roku.

Kazimierz Dłuski

Mąż Bronisławy Skłodowskiej. Bronia była ukochaną siostrą Marii, to u niej mieszkała uczona na początku swego pobytu w Paryżu. Z Kazimierzem znała się więc bardzo dobrze, przebywali razem w Polsce na wakacjach, jak chociażby w 1899 czy 1911 roku w Zakopanem, gdzie Dłuscy zbudowali sanatorium przeciwgruźlicze. Uczona odwiedziła schorowanego Dłuskiego w 1930 roku. Z wyglądu Dłuski wprawdzie nieco przypominał zmarłego Piotra Curie, ale nieliczne biogramy doktora nie potwierdzają jego wizyty na Śląsku.

Biogram Kazimierza Dłuskiego. (źródło: Archiwum Akt Nowych).

Andre Debierne

Roztargniony i rozczochrany uczony, który wiernie służył Marii przez wiele lat. Asystował w laboratorium, kierował Instytutem Radowym w Paryżu po jej śmierci,  i chociaż miał niewątpliwe zasługi naukowe (odkrył m.in. pierwiastek aktyn), bez cienia przesady można stwierdzić iż poświęcił życie na pomoc i pracę przy Marii Skłodowskiej–Curie. Zawsze ją wspierał, bronił przed atakami, pomagał w opiece nad dziećmi, to on przywiózł ciało martwego Piotra Curie. Rzekomo żywił do Marii głębsze uczucie. Niektórzy badacze posuwają się o krok dalej, sugerując nawet romans (np. Francoise Giroud), nie ma jednak na to żadnych dowodów, podobnie jak na wizytę Debierna w Polsce.  Na ten moment kandydatura z gatunku nieprawdopodobnych.

Albert Einstein

Sensacyjna kandydatura. Einstein był w roku szkolnym 1911/12 dyrektorem Instytutu Fizyki Teoretycznej na Uniwersytecie Niemieckim w Pradze,  do tego przyjaźnił się z Marią, więc w teorii nic nie stało na przeszkodzie, by pojawił się w Piekarach. Tezę taką pół żartem, pół serio stawia w swym pisanym z przymrużeniem oka artykule Henryk Szczepański - <LINK>. Po głębszym zastanowieniu się, wniosek może być tylko jeden: niemożliwe. Znawcy i biografowie uczonej (Tomasz Pospieszny, Małgorzata Sobieszczak–Marciniak), także zdecydowanie zaprzeczają, by było to możliwe. Kontakty Einsteina z Polką były czysto przyjacielskie, czego dowodem chociażby zachowane listy. Zresztą w korespondencji z Heinrichem Zanggerem Einstein wypowiadał się niezbyt pochlebnie o urodzie Marii („nie jest dość atrakcyjna, by komukolwiek zagrażać”). Poza tym nie znał francuskiego, a z wyglądu w niczym nie przypominał Piotra Curie. Nie ma też żadego dowodu na pobyt Einsteina w Piekarach.

Eksperci

Nie sposób w ciągu raptem trzech  miesięcy dowiedzieć się wszystkiego na temat Marii Skłodowskiej–Curie. Dlatego poprosiłem o pomoc i radę grono ekspertów oraz instytucje zajmujące się postacią i życiem uczonej. Od razu też uprzedzę fakty: nawet wśród instytucji, badaczy i biografów noblistki, nikt nie słyszał o jej wizycie w Piekarach.

Francuska Biblioteka Narodowa

Przeogromna ilość „Curie – archiwaliów” (moja prywatna nazwa: „Curiewalia”) zgromadzona jest we Francuskiej Bibliotece Narodowej. Są to dosłownie tysiące stron listów, artykułów prasowych i innych opracowań. Wiele z nich zostało zdigitalizowanych dopiero w tym roku. Nie sposób przejrzeć dokładnie wszystkich w tak krótkim czasie (tym bardziej, że większość z nich jest spisana w języku francuskim), niemniej jednak w spisie korespondencji brak jest osób i listów sugerujących choćby pokątnie możliwość pobytu w Piekarach lub okolicy. Nie ma ani jednego listu którego adresatem byłby mieszkaniec Piekar czy Wojciech Korfanty.

Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie

Muzeum Marii Skłodowskiej–Curie w Warszawie mieści się w zrekonstruowanej kamienicy przy ul. Freta 16, gdzie w 1867 roku przyszła na świat genialna Polka. Muzeum posiada w swych zbiorach niezwykle cenne „Curiewalia”: dokumenty, listy czy rzeczy prywatne uczonej, na przykład książkę (a w zasadzie książeczkę) kucharską czy zaproszenie prezydenta Ignacego Mościckiego na herbatę. W muzealnym repozytorium nie znajdują się żadne informacje związane z pobytem noblistki w Piekarach.

Muzeum Curie w Paryżu

Muzeum Curie w Paryżu posiada wiele materiałów i archiwaliów związanych z postacią Marii, głównie jednak dotyczących jej działalności w Instytucie Radowym w Paryżu. Muzeum nie posiada żadnych informacji na temat wizyty w Piekarach.

Towarzystwo Marii Skłodowskiej–Curie w Hołdzie

Towarzystwo zrzesza wielu znamienitych członków i kierowane jest przez Małgorzatę Sobieszczak – Marciniak, wieloletnią dyrektorkę Muzeum Marii Skłodowskiej–Curie w Warszawie. Wg Pani Sobieszczak–Marciniak, rzekoma wizyta to mistyfikacja – zbyt dużo w prasowej relacji nieścisłości.

Soraya Boudia

Soraya Boudia jest profesorem, naukowcem, socjologiem, w latach 1999 – 2003 kierowała Instytutem (Muzeum) Curie w Paryżu. Jest także autorką wielu artykułów oraz biografii Marii, wydanej w roku 2001. Biografia niestety nie ukazała się jak dotąd w języku polskim. Co kluczowe dla naszej sprawy – profesor Boudia również nie ma pojęcia o domniemanej wizycie Skłodowskiej–Curie w Piekarach.

Piotr Chrząstowski

Piotr Chrząstowski jest profesorem AGH w Krakowie, a zarazem prawnukiem brata noblistki – Józefa Skłodowskiego. Dr Chrząstowski nie wie o wizycie Skłodowskiej–Curie w Piekarach. Wg jego informacji, uczona schroniła się w 1912 roku w Zakopanem przed nagonką na swoją osobę, nie jest jednak znana dokładna data pobytu (raczej w lecie). Dodatkowo, wedle wiedzy p. Chrząstowskiego, Piotr Curie przybył z żoną do Polski jedynie w 1899 roku – do Zakopanego i – prawdopodobnie - także do Warszawy.

Jan Piskurewicz

„Niestety nic nie wiem o wizycie Marii Skłodowskiej–Curie w Piekarach Śląskich”. Profesor, ceniony historyk, autor całej masy publikacji (wiele z nich dotyczyło bohaterki naszego artykułu), również nie posiada informacji o piekarskim spotkaniu.

Tomasz Pospieszny

Doktor habilitowany nauk chemicznych, autor świetnej biografii uczonej pt. „Nieskalana sławą. Życie i dzieło Marii Skłodowskiej-Curie”. Dr Pospieszny posiada wiele materiałów biograficznych, dotarł też do artykułu w „Polonii”. W toku korespondencji (serdecznie dziękuję za poświęcony czas!), również nie przychylił się do tezy o pobycie Marii Salomei w Piekarach.

Susan Quinn

Susan Quinn to autorka świetnej, szczegółowej biografii Skłodowskiej–Curie. Odpisała krótko: „Nic mi na ten temat nie wiadomo. Jednak jestem sobie w stanie wyobrazić taką podróż, szczególnie jeśli Maria mogłaby z niej odnieść jakąś korzyść; na przykład zebrać materiały do badań z pobliskich kopalni”. 

Tak czy nie ?

Poniżej przedstawię argumenty przemawiająca zarówno za wizytą Marii Skłodowskiej–Curie w Piekarach, jak i przeciwko, co będzie miało bezpośrednie przełożenie na wniosek końcowy.

Argumenty za:

- wzmianka na temat wizyty w rękopisie szanowanego badacza, księdza Jana Kudery,

- co najmniej dwa artykuły prasowe opisujące wizytę,

- wiele aspektów życia uczonej (włącznie z niektórymi podróżami) nie jest do końca wyjaśnionych po dziś dzień, Skłodowska–Curie zniszczyła też znaczną część swojej korespondencji (argument nieco naciągany).

Argumenty przeciw:

- brak jakiejkolwiek wzmianki na temat wizyty w publikacjach zwartych i biografiach Marii Skłodowskiej–Curie,

- brak jakiejkolwiek wzmianki na temat wizyty w ówczesnej prasie,

- brak jakiejkolwiek wzmianki na temat wizyty w materiałach dotyczących Wojciecha Korfantego,

- brak wiedzy na temat wizyty wśród badaczy i biografów uczonej oraz Muzeum Curie w Paryżu i Warszawie,

- luki logiczne w nielicznych źródłach opisujących wizytę (Piotr Curie w Piekarach sześć lat po swojej śmierci),

- małe prawdopodobieństwo wizyty w odniesieniu do życia prywatnego uczonej (choroby, osłabienie, depresja),

- wszystkie wzmianki na temat wizyty zostały spisane wiele lat później,

- brak wzmianki na temat spotkania w materiałach dotyczących Wawrzyńca Hajdy (np. w biografii, spisanej przez jego ucznia Maksymiliana Jasionowskiego), informacji takiej na próżno też szukać w zachowanych rękopisach Jasionowskiego, który miał również uczestniczyć w spotkaniu z uczoną. Kilka lat przed śmiercią Jasionowski spisał swój życiorys, gdzie – niespodzianka – postać Skłodowskiej–Curie w ogóle się nie pojawia. Franciszek Gracek – kolejny rzekomy uczestnik spotkania, w spisanej przez siebie historii Piekar opowiada o wizycie biskupa Simona w Piekarach, nie wspomina jednak ani słowem o słynnej noblistce,

- brak jakiejkolwiek wzmianki na ten temat w zachowanych listach uczonej,

- wątpliwe, by zdecydowała się na podróż do Piekar, tylko po to, żeby poznać Hajdę,

- list hrabiego Józefa Potockiego.

Na podstawie przedstawionych powyżej argumentów, logicznego rozumowania, materiałów źródłowych oraz opinii ekspertów i biografów Marii Skłodowskiej–Curie, wysnuć można tylko jeden wniosek: uczona najprawdopodobniej nigdy nie odwiedziła Piekar Śląskich. Dlaczego najprawdopodobniej, a nie na pewno ? Ano dlatego, że Maria skrywa jeszcze przed nami wiele tajemnic. Być może wizyta w Piekarach jest jedną z nich ? Z pewnością gdyby chciała w całkowitej tajemnicy dotrzeć do Piekar, zrobiłaby to. Żywiąc szczerą nadzieję na poznanie prawdy, z całą stanowczością stwierdzam iż obecny stan wiedzy nakazuje traktować wizytę Marii Skłodowskiej–Curie w Piekarach jako miejską legendę, względnie celową mistyfikację, gdyż nie istnieje żaden racjonalny dowód, potwierdzający iż do takiej wizyty kiedykolwiek doszło. Skąd zatem fałszywe tropy? Po co to wszystko ?

Tego się już pewnie nie dowiemy. Autor artykułu w „Polonii” mógł mieć swój własny cel w budowaniu pomnika Wawrzyńca Hajdy, być może był to element rozgrywki politycznej związanej z Wojciechem Korfantym (który notabene akurat w tym czasie przebywał we Francji), a być może był to po prostu żart primaaprilisowy. Wszak artykuł ukazał się drukiem 3 kwietnia…

Cytaty

Jako główne motto niech posłużą słowa które Maria skierowała do uczennic gimnazjum we Włocławku. Słowa te w prosty i elegancki sposób tłumaczą istotę nauki, własnych zainteresowań i pasji. 

List Marii Skłodowskiej-Curie do uczennic. (źródło: Narodowa Biblioteka Francuska).

Pozostałe cytaty za: „Problemy”, nr 10 z 1967 r., s. 636 – 637.

 

„Mam chęć bodaj największe szaleństwo zrobić, byle tylko nie było wiecznie to samo…”.

*

„Im bardziej się człowiek starzeje, tym mocniej czuje, że umiejętność cieszenia się chwilą bieżącą jest darem, podobnym do stanu łaski”.

*

„Niech każdy z nas, jak jedwabnik, tka swój kokon i nie żąda wyjaśnień, po co i na co”.

*

„Narażamy się na wiele rozczarowań, jeśli wszystkie nasze życiowe zainteresowania uzależniamy od uczuć burzliwych, jak miłość…”.

*

„Czasem mi się wydaje, że praca dzieci w szkole dzisiejszej jest tak nadmierna, że lepiej dzieci potopić, niż uczyć w obecnych szkołach”.

*

„W nauce nie powinniśmy się interesować ludźmi, lecz faktami”.

*

„Nauka jest czymś bardzo pięknym. Uczony jest w swym laboratorium nie tylko technikiem, lecz również dzieckiem, wpatrzonym w zjawiska przyrody, wzruszające, jak baśń czarodziejska”.

*

Niczego w życiu nie należy się bać, należy to tylko zrozumieć”.

*

BIBLIOGRAFIA (WYBÓR)

  1. Bachanek Stanisława, Na ścieżkach życia Marii Skłodowskiej-Curie, Warszawa 2006.
  2. Balawajder Edward, Wojciech Korfanty. Myśl katolicko – społeczna i działalność, Katowice 2001.
  3. Baś Marzanna, Grzęda Anna i in., Wizerunek Marii Skłodowskiej–Curie w prasie polskiej w latach 1903 – 1939, Kraków 2011.
    [Dostęp online: https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/92550/edition/85904/content].
  4. Bębnik Grzegorz, Wonciech Korfanty (1873 – 1939), Katowice 2018.
  5. Bobińska Helena, Maria Skłodowska-Curie, Warszawa 1968.
  6. Cotton Eugenia, Rodzina Curie i promieniotwórczość, Warszawa 1965.
  7. Curie Ewa, Maria Curie, Warszawa 1969.
  8. Czerwińska - Rydel Anna, Światła. Opowieść o Marii Skłodowskiej-Curie, Warszawa 2011.
  9. Dei Luigi, Maria Skłodowska–Curie. Piękno niezłomnego poświęcenia, Warszawa 2018.
  10. Dorabialska Alicja, Maria Skłodowska-Curie i Piotr Curie, Warszawa 1948.
  11. Emling Shelley, Maria Skłodowska-Curie i jej córki, Warszawa 2013.
  12. Giroud, Francoise, Maria Skłodowska-Curie, Warszawa 1987.
  13. Goldsmith Barbara, Geniusz i obsesja. Wewnętrzny świat Marii Curie, Wrocław 2006.
  14. Grzegorek Grzegorz (red.), Encyklopedia Piekar Śląskich, Katowice 2011.
  15. Hurwic Józef, Maria Skłodowska-Curie i promieniotwórczość, Warszawa 1993.
  16. Hurwic Józef, red., Wkład Marii Skłodowskiej-Curie do nauki. Szkice monograficzne, Warszawa 1954.
  17. Kabzińska Krystyna, Malewicz Małgorzata, Piskurewicz Jan, Róziewicz Jerzy (red.), Korespondencja polska Marii Skłodowskiej–Curie 1881 – 1934, Warszawa 1994.
  18. Kaczorowska Teresa, Córka mazowieckich równin czyli Maria Skłodowska–Curie z Mazowsza, Ciechanów 2011.
  19. Karpiński Maciej, Maria i Paul. Miłość geniuszy, Warszawa 2015.
  20. Kienzler Iwona, Maria Skłodowska–Curie. Złodziejka mężów. Życie i miłości, Warszawa 2016.
  21. Kotkowski Kazimierz, Marja Curie-Skłodowska: wspomnienie pośmiertne, Łódź 1934.
  22. Langevin Paul, Myśl i działanie, Warszawa 1956.
  23. Lemire Laurent, Maria Skłodowska-Curie, Warszawa 2003.
  24. Lewandowski Jan, Wojciech Korfanty, Warszawa 2013.
  25. Lutosławski Kazimierz, Maria Skłodowska-Curie, Londyn 1944.
  26. Łakomy Ludwik, Najsławniejsza i najskromniejsza kobieta świata, Katowice 1921.
    [Dostęp online: https://www.sbc.org.pl/dlibra/show-content/publication/edition/5830?id=5830 ].
  27. Najsławniejsze Polki, Toledo, Ohio, A.A. Paryski 1913.
  28. Nożyńska - Demianiuk Agnieszka, Opowieść o Marii Skłodowskiej-Curie. Kobieta, która stała się legendą, Poznań 2012.
  29. Olesiński, Merkel, Dwa odczyty Marji Skłodowskiej-Curie wygłoszone w Warszawie w dniach 5 i 6 czerwca 1925 r., Warszawa 1926.
  30. Orzechowski Marian, Wojciech Korfanty. Biografia polityczna, Wrocław 1975.
  31. Pietrucha Dariusz, Piekary ku chwale bohaterom, Piekary Śląskie 2018
  32. Piskurewicz Jan, Korespondencja Marii Skłodowskiej-Curie z uczonymi z Europy Środkowej i Wschodniej 1904-1934, Warszawa 1998.
  33. Pospieszny Tomasz, Nieskalana sławą. Życie i dzieło Marii Skłodowskiej-Curie, Gdynia 2015.
  34. Przewłocki Jan, Wojciech Korfanty. Polityka, wzloty i niepowodzenia, Kielce 1993.
  35. Quinn Susan, Życie Marii Curie, Warszawa 1997.
  36. Rafalska - Łasocha Alicja, Kontakty Marii Skłodowskiej-Curie ze środowiskiem krakowskim, Kraków 2013.
    [Dostęp online: http://pau.krakow.pl/publikacje_online/Monografie_22_Rafalska_Sklodowska.pdf ].
  37. Schaefer Zygmunt, 120 lat w służbie dla Piekar Śląskich, Piekary Śląskie 2019.
  38. Sieradzka Danuta, Żydek Andrzej, Wawrzyniec Hajda (1844 – 1923). Śląski działacz społeczno – narodowy, Piekary Śląskie 1994.
  39. Skłodowska-Curie Maria, Autobiografia, Warszawa 1959.
  40. Skłodowska-Curie Maria, Piotr Curie : wyjątki ze wspomnień Marji Skłodowskiej-Curie o jej mężu, Warszawa ok. 1925 r.
  41. Skłodowska – Szalay Helena, Ze wspomnień o Marii Skłodowskiej–Curie, Warszawa 1958.
  42. Skłodowski Józef, Ostatnia choroba Marii Skłodowskiej-Curie, s.n. Warszawa 1967.
  43. Sobieszczak - Marciniak Małgorzata, Maria Skłodowska-Curie, Warszawa 2011.
  44. Tałuć Katarzyna, Ksiądz Jan Kudera – badacz dziejów prasy na Śląsku, w: Bibliotheca Nostra : śląski kwartalnik naukowy nr 1, 94-104, Katowice 2015.
  45. Wajs – Baryła Ewelina, Bronisława Dłuska. Doktor wszechnauk medycznych, Warszawa 2018.
  46. Wertenstein Ludwik, Marja Skłodowska-Curie, Warszawa 1926.
  47. Wołczek Olgierd, Maria Skłodowska-Curie, Warszawa 1985.
  48. Wycisło Janusz, Znani i mniej znani w dziejach kościoła pielgrzymkowego w Piekarach. Materiały do wybranych biogramów, Katowice 2019.
  49. Ziegler Gilette, Korespondencja Marii Skłodowskiej-Curie z córką Ireną. 1905 - 1934. Wybór.

 ARCHIWA

  1. Archiwum Akt Nowych
    Biogram dr Kazimierza Dłuskiego, jednostka 2/2470/0/2.2/7.
  2. Archiwum Państwowe w Warszawie
    Telegram dotyczący zniknięcia Langevina, Zespół: 72/201/0 Zbiór Korotyńskich, seria: 25, grupa XI - Materiały biograficzne, jednostka: 2259.
  3. Biblioteka Śląska (Dział Zbiorów Specjalnych)
    Jasionowski Maksymilian, Wawrzyniec Hajda, gorliwy pracownik na niwie narodowej, syg. R 3121 II,
    Kudera Jan, Wawrzyniec Hajda, syg. R 103 II / 19,
    Kudera Jan, Wojciech Korfanty (czystopis), syg. R 103 II / 27 / 1.
  4. Narodowa Biblioteka Francuska
    Cyfrowa kwerenda dotycząca listów i korespondencji związanej z Piotrem i Marią Curie, syg. NAF 18434NAF 18466 i inne.
  5. Muzeum Tatrzańskie 
    Kwerenda dotycząca pism dr Dłuskiego i ewentualnego pobytu Skłodowskiej–Curie w Piekarach.

 ŹRÓDŁA INTERNETOWE

  1. https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Sklodowska-Curie-Maria;3975962.html
  2. http://www.mmsc.waw.pl
  3. https://polona.pl/item/dwa-odczyty-marji-sklodowskiej-curie-wygloszone-w-warszawie-w-dniach-5-i-6-czerwca-1925-r,MzE1Mjg2MQ/2/#info:metadata
  4. https://web.archive.org/web/20090321193811/http://www.gwiazdapolarna.com/czytaj.php?nr=813&cat=4&art=04-01.txt
  5. https://polona.pl/item/maria-sklodowska-curie-obywatelka-europy-i-swiata,NDA5OTg0NTY/7/#info:metadata
  6. https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Dłuski
  7. https://pl.wikipedia.org/wiki/Sanatorium_Wojskowe_w_Zakopanem
  8. https://pl.wikipedia.org/wiki/Bronisława_Dłuska
  9. https://z-ne.pl/t,haslo,924,dluski_kazimierz.html
  10. https://www.rewita.pl/koscielisko/
  11. https://en.wikipedia.org/wiki/Eusapia_Palladino
  12. https://sbc.org.pl/dlibra/publication/303868/edition/287083/content?ref=desc
  13. https://www.wikizero.com/pl/Wawrzyniec_Hajda
  14. http://pochodnia.pzn.org.pl/artykul/6919-niewidomy_wieszcz.html
  15. https://gallica.bnf.fr/ark:/12148/bpt6k567943p/f1.item.langFR
  16. http://parisisinvisible.blogspot.com/2012/07/paris-archives-death-of-pierre-curie.html
  17. https://bibliotheques-specialisees.paris.fr/ark:/73873/pf0000726875/v0001.simple.selectedTab=record
  18. https://gallica.bnf.fr/ark:/12148/cb328123058/date&rk=21459;2
  19. https://tygodnik.tvp.pl/29297250/jej-cialo-ciagle-promieniuje-blaski-i-cienie-zycia-marii-sklodowskiejcurie
  20. http://www.bg.agh.edu.pl/MSC/msc.php?page=04D_Rodzenstwo
  21. https://books.google.pl/books?id=wmOaiSNrs0IC&pg=PT37&redir_esc=y#v=onepage&q&f=false
  22. http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,7395624,Curie_do_Sklodowskiej__Jestesmy_niewolnikami.html
  23. http://www.sprawynauki.edu.pl/features/news/4/10
  24. http://wyborcza.pl/1,75400,12111740,Polon___bron_wyrafinowanych_zabojcow.html
  25. https://audycje.tokfm.pl/gosc/6568,Malgorzata-Sobieszczak-Marciniak
  26. https://en.wikipedia.org/wiki/Loie_Fuller
  27. http://www.krajoznawcy.info.pl/jachymov-pradolary-i-rad-dla-marii-curie-46898/2
  28. https://books.google.pl/books?id=43hsda5Sm6UC&pg=PA140&lpg=PA140&dq=did+kipling+meet+curie&source=bl&ots=cs05pdfJAE&sig=ACfU3U1ecEf5R_5F93QRHhhcdP18WqnlRA&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwih6virdziAhWkk4sKHYOxBEAQ6AEwAHoECAwQAQ#v=onepage&q=did%20kipling%20meet%20curie&f=false
  29. https://gallica.bnf.fr/services/engine/search/sru?operation=searchRetrieve&version=1.2&query=%28dc.title%20all%20"Pierre%20et%20Marie%20Curie"%29%20and%20%28subgallica%20all%20"correspondance"%29&filter=dc.type%20all%20"manuscrit"
  30. https://manualzz.com/doc/805711/wydanie-specjalne-o-marii-curie-skłodowskiej
  31. https://docplayer.pl/24514977-Jozef-sklodowski-nauczyciel-dyrektor-i-wychowawca-w-szkolach-krolestwa-polskiego-w-okresie-miedzypowstaniowym.html
  32. https://kobieta.onet.pl/siostry-sklodowskiej-nieznana-historia-rodzinna/9pn4z6y
  33. http://www.national-geographic.pl/national-geographic/historia/madame-sklodowska
  34. http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,294235.html
  35. https://www.crazynauka.pl/jedyne-nagranie-glosu-marii-sklodowskiej-curie-nieco-przedwojennego-szowinizmu/
  36. https://z-ne.pl/t,haslo,5045,taternictwo_kobiece.html
  37. https://www.youtube.com/watch?v=UK1LA6jlcgM
  38. https://jbc.bj.uj.edu.pl//Content/85904/articles/12.pdf
  39. https://jbc.bj.uj.edu.pl//Content/85904/articles/11.pdf
  40. https://jbc.bj.uj.edu.pl//Content/85904/articles/10.pdf
  41. http://piekniejszastronanauki.pl/alicja-dorabialska/
  42. https://text-message.blogs.archives.gov/2018/01/04/the-radium-girls-at-the-national-archives/
  43. https://info.piekary.pl/2017/03/09/wawrzyniec-hajda-slaski-wernyhora/
  44. https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Sklodowska-Curie;10217.html
  45. https://gazetawroclawska.pl/moj-reporter-ulica-curiesklodowskiej-czy-sklodowskiejcurie/ar/907027
  46. http://www.bg.agh.edu.pl/MSC/msc.php?page=09A_wsp_bratanicy
  47. http://www.bg.agh.edu.pl/MSC/msc.php?page=09B_wsp_Goetla
  48. https://phavi.umcs.pl/at/attachments/2017/0614/112600-wu-234-maj-a.pdf
  49. https://www.focus.pl/artykul/maria-bez-parytetow
  50. http://sbc.org.pl/Content/137023/NoweZaglebie_2012_R000_002_(20).pdf

 CZASOPISMA O MARII SKŁODOWSKIEJ–CURIE

 Wybór artykułów prasowych użytych podczas prac nad niniejszą publikacją.

  1. "Alma Mater", nr 136 z 2011 r., 
    https://issuu.com/alma-mater/docs/alma_mater_136
  2. "Analecta", nr 1 z 2017 r., Zakochana w fizyce. Udział i rola Marii Skłodowskiej-Curie w organizacji i pracach Konferencji Solvaya. Piskurewicz Jan.
  3. "Film", nr 53 z 1967 r. (artykuł z okazji 100-lecia urodzin Skłodowskiej–Curie)
  4. „Gazeta Lwowska”, nr 273 z 28 listopada 1913 r., s. 5.
  5. "Gazeta Wyborcza", 31.05.2011 (Sławomir Zagórski - "Odkąd przestałeś istnieć")
  6. "Ilustracja Polska", nr 29 z 1934 r., Poznań (pogrzeb Skłodowskiej-Curie).
  7. "Kwartalnik historii nauki i techniki" - wiele numerów
  8. "Le Matin", nr 8090 z 20 kwietnia 1906 r.
  9. "Mówią wieki", nr 3 z 2012 r. (w całości poświęcony postaci Marii Skłodowskiej-Curie).
  10. "Naokoło świata", nr 141 z 1936 r. (artykuł "Wielkość uczonej")
  11. "Na szerokim świecie", nr 23 z 1932 r.
  12. "Na szerokim świecie", nr 52 z 1936 r.
  13. „Nowe Zagłębie”, nr 2 z 2012 r.
    [Dostęp online: http://sbc.org.pl/Content/137023/NoweZaglebie_2012_R000_002_(20).pdf ].
  14. "Palestra", nr 9 - 10 z 2011, s. 9 - 11.
    [Dostęp online: http://palestra.pl/upload/14/48/01/1448012130_.pdf ].
  15. "Pochodnia", nr 6 z 2004 r.
  16. "Polonia", nr 271 z 30 września 1928 r.
  17. "Postępy fizyki", tom 6 z 1955 r. ("Wspomnienia o Marii Skłodowskiej-Curie" autorstwa córki Ireny).
    [Dostęp online: http://pf.ptf.net.pl/PF-1955-1/docs/PF-1955-1.pdf ].
  18. "Powstaniec", nr 49 z 1938 r.
  19. „Problemy”, nr 10 z 1967 r. (numer poświęcony w całości Marii Skłodowskiej–Curie z okazji stulecia urodzin).
  20. „Problemy”, nr 10 z 1968 r. (Anna Ostrowska – „Śladami Marii Skłodowskiej–Curie po Polsce”).
  21. „Robotnik”, nr 266 z 1930 r. (informacja o Kazimierzu Dłuskim). [Dostęp online: https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/481823/edition/456274/content ].
  22. "Roczniki humanistyczne", nr 30 /2 (1982) s. 131-182. Skłodowscy. Przodkowie i współcześni Marii Salomei Skłodowskiej Curie, Henryk Sadaj.
  23. "Siedem Groszy", nr 183 z 6 lipca 1934 r.
  24. "Służba zdrowia", nr 16 z 1950 r.
  25. "Studia Mazowieckie", 4(11), nr 1-2 z 2009 r., artykuł Ryszarda Walczaka "Najgorętsze życzenie Marii Skłodowskiej-Curie".
    [Dostęp online: http://ksiegarnia.ah.edu.pl/pl/p/Studia-Mazowieckie.-Rok-IVXI%2C-Nr-1-2-2009/255 ].
  26. „Świat kobiecy”, nr 13 z 1925 r. (artykuł: Skłodowska w Polsce).
  27. "Światowid : ilustrowany kuryer tygodniowy", nr 4 z 1925 r
  28. "Światowid : ilustrowany kuryer tygodniowy", nr 24 z 1925 r.
  29. "Światowid : ilustrowany kuryer tygodniowy", nr 5 z 1926 r.
  30. "Światowid : ilustrowany kuryer tygodniowy", nr 42 z 1928 r.
  31. "Tygodnik Ilustrowany", nr 4 z 28 stycznia 1911 r. (artykuł: M. Curie-Skłodowska i Akademia Paryska).
  32. "Tygodnik Ilustrowany", nr 46 z 18 listopada 1911 r.
  33. "Tygodnik Ilustrowany", nr 2 z 1925 r. (artykuł + foto: M. Curie-Skłodowska)
  34. "Uroda", nr 6 z 1998 r.
  35. "Wielcy Polacy", Maria Skłodowska-Curie : największa polska uczona, nr 4 z 2006 r.
  36. „Wszechświat”, nr 10 - 11 z 1955 r., s. 258 – 259.
  37. "Wysokie Obcasy Extra", nr 11 z 2018 r.
  38. "Zagadnienia Filozoficzne w Nauce", nr 59 [Numer specjalny: filozofia fizyki] (2015) s. 101-124.
  39. „Zakopane”, nr 37 z 1930 r. (informacje o Kazimierzu Dłuskim).
    [Dostęp online:http://www.mbc.malopolska.pl/dlibra/publication?id=88597&tab=3 ].
  40. "Zwierciadło", nr 10 z 1967 r.

 

 

 

 

2 komentarzy

  • Dariusz Stanienda
    Dariusz Stanienda czwartek, 29, sierpień 2019 10:21 Link do komentarza

    Oczywiście dotyczy to fragmentu o Tomaszu Poszpiesznym. (Automatyczna korekta niekiedy płata figle). Artykuł jest super. Przeczytałem z przyjemnością.

  • Dariusz Stanienda
    Dariusz Stanienda czwartek, 29, sierpień 2019 10:15 Link do komentarza

    Tam przy panu Pospieszalskim pisze Pan o Marii Salomei. Co jest oczywista pomyłka pisarska.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.